Robert Wojsyk odchodzi z Ruchu Radzionków
Runda wiosenna zbliża się wielkimi krokami, a w naszej drużynie widać już pierwsze zmiany kadrowe. Niestety po 7 latach Robert Wojsyk opuszcza Ruch Radzionków.
Robert stał się bardzo ważną postacią w naszym klubie i był porównywalny przez kibiców nawet do samego Mariana Janoszki i nie ma się co dziwić, bo są ku temu powody.
Wojsyk rozegrał w Ruchu 191 spotkań i zdobył aż 105 goli.
Chociaż przez półtorej roku walczył z kontuzją kolana i do składu wrócił dopiero w poprzedniej rundzie to trudno będzie sobie wyobrazić Ruch Radzionków bez Roberta Wojsyka.
Zdobył dla Ruchu wiele ważnych bramek i jak sam powiedział w wywiedzie – najważniejszy gol to był ten strzelony Polonii Bytom w barażach.
Na trybunie wybuchła prawdziwa euforia, kibice płakali ze szczęścia, ponownie usłyszała o nas cała Polska i to właśnie dzięki Robertowi.
Zapytany w wywiadzie o kibiców Ruchu Radzionków odpowiedział:
„Przede wszystkim dziękuję im za wsparcie w każdym meczu. Na tyle ile mogą, na tyle zawsze wspierają Ruch. Dzięki nim poczułem się częścią tego klubu. Robią dobrą robotę i oby robili ją dalej. A całemu Ruchowi życzę, by wrócił tam, gdzie jego miejsce. To miejsce jest co najmniej szczebel wyżej”
W tym samym wywiedzie również podkreślił bardzo ważną rzecz na temat szatni drużyny.
Nie od dziś wiadomo, że w Radzionkowie drużyna jest jak rodzina i między innymi dzięki tej atmosferze w szatni jesteśmy znani w całej Polsce, jednak od momentu jak został wyburzony stadion przy Narutowicza 11 tej własnej szatni już niestety nie ma.
Te słowa powinien przeczytać Urząd Miasta Radzionków z Burmistrzem Gabrielem Toborem na czele, bo nadal nie są robione żadne działania w kierunku budowy stadionu dla Ruchu Radzionków:
„Pewnie trochę tak, zasiedziałem się w Radzionkowie (śmiech). Zwrócę uwagę jeszcze na jedną sprawę – brak własnej szatni. Niby drobiazg, a nie pomaga. Na Narutowicza mieliśmy swoje miejsce, kilka metrów kwadratowych, na których można swobodnie posiedzieć, pogadać. Na obiektach SMS-u wygląda to tak, że ani nie można przyjść wcześniej, ani opuścić szatni później niż godzina po zajęciach czy meczu. Trzeba dostosować się do czyjegoś harmonogramu. To ważne, to tu buduje się atmosfera, tu mają często miejsce kluczowe rozmowy”
Robert Wojsyk przenosi się do pobliskiego Cyklonu Rogoźnik, gdzie również gra nasz były bramkarz Marcel Różanka.
Z tego miejsca dziękujemy Robertowi za te 7 lat, za każdą bramkę, za każdy rozegrany mecz i życzymy powodzenia w dalszej, piłkarskiej karierze !

Chociaż przez półtorej roku walczył z kontuzją kolana i do składu wrócił dopiero w poprzedniej rundzie to trudno będzie sobie wyobrazić Ruch Radzionków bez Roberta Wojsyka.
Zdobył dla Ruchu wiele ważnych bramek i jak sam powiedział w wywiedzie – najważniejszy gol to był ten strzelony Polonii Bytom w barażach.
Na trybunie wybuchła prawdziwa euforia, kibice płakali ze szczęścia, ponownie usłyszała o nas cała Polska i to właśnie dzięki Robertowi.
Zapytany w wywiadzie o kibiców Ruchu Radzionków odpowiedział:
„Przede wszystkim dziękuję im za wsparcie w każdym meczu. Na tyle ile mogą, na tyle zawsze wspierają Ruch. Dzięki nim poczułem się częścią tego klubu. Robią dobrą robotę i oby robili ją dalej. A całemu Ruchowi życzę, by wrócił tam, gdzie jego miejsce. To miejsce jest co najmniej szczebel wyżej”
W tym samym wywiedzie również podkreślił bardzo ważną rzecz na temat szatni drużyny.
Nie od dziś wiadomo, że w Radzionkowie drużyna jest jak rodzina i między innymi dzięki tej atmosferze w szatni jesteśmy znani w całej Polsce, jednak od momentu jak został wyburzony stadion przy Narutowicza 11 tej własnej szatni już niestety nie ma.
Te słowa powinien przeczytać Urząd Miasta Radzionków z Burmistrzem Gabrielem Toborem na czele, bo nadal nie są robione żadne działania w kierunku budowy stadionu dla Ruchu Radzionków:
„Pewnie trochę tak, zasiedziałem się w Radzionkowie (śmiech). Zwrócę uwagę jeszcze na jedną sprawę – brak własnej szatni. Niby drobiazg, a nie pomaga. Na Narutowicza mieliśmy swoje miejsce, kilka metrów kwadratowych, na których można swobodnie posiedzieć, pogadać. Na obiektach SMS-u wygląda to tak, że ani nie można przyjść wcześniej, ani opuścić szatni później niż godzina po zajęciach czy meczu. Trzeba dostosować się do czyjegoś harmonogramu. To ważne, to tu buduje się atmosfera, tu mają często miejsce kluczowe rozmowy”
Robert Wojsyk przenosi się do pobliskiego Cyklonu Rogoźnik, gdzie również gra nasz były bramkarz Marcel Różanka.
Z tego miejsca dziękujemy Robertowi za te 7 lat, za każdą bramkę, za każdy rozegrany mecz i życzymy powodzenia w dalszej, piłkarskiej karierze !

Dodane: 2022-02-27