Górnik Polkowice - Ruch Radzionków

Wyjazd do Polkowic nazywaliśmy ostatnim sprawdzianem i rozgrzewką przed ‘Elektryzującym Wrześniem’. Z jednej strony mecz mógł przyciągać ludzi ponieważ rozgrywany był o 19:00, a więc przy sztucznym świetle, z drugiej jednak strony był to piątek więc wiele ludzi i prostu nie dało rady pogodzić tego z pracą.

Czego by nie powiedzieć o pogodzie tego dnia to na pewno nie była to pogoda dobra na ‘wycieczkę’ – jednak nasi turyści się nie poddają i nic nie jest ich w stanie odstraszyć od pojechania na mecz!
Z Radzionkowa wyruszamy busem w 40 osób, na trasie oprócz ulewnych deszczy spokojna droga. W trochę późniejszym czasie w trasie są jeszcze 2 samochody od nas z czego jeden z lekkim spóźnieniem dotarł na mecz, a drugi wcale.
Na stadion dojechaliśmy niecałe pół godziny przed meczem, a wchodzenie na sektor odbywa się szybko i sprawnie.
Tak jak chyba w Polkowicach cały dzień nic nie padało to tylko jak znaleźliśmy się na sektorze to zebrały się czarne chmury i zaczęło lać. Przez co większość spotkania dopingujemy bez koszulek. Na płocie zawisły dwie flagi – „RR” i „1919”. Gospodarze tworzą kilkunastoosobowy młynek i próbują coś tam śpiewać.
Kiedy już wszyscy dojechali to na sektorze jesteśmy w równe 50 osób w tym 5 z Dozametu Nowa Sól (dziękujemy!). Przez całe spotkanie prowadzimy dobry i w miarę równy doping, a po stracie bramki w 84 minucie odpalamy z jeszcze większą mocą i tak do samego końca na podwójnym gazie.
Niestety nasi kopacze przegrywają kolejny wyjazdowy mecz. Po meczu udajemy się do busa i wkrótce wyruszamy do domu, droga powrotna równie spokojna co do Polkowic, jednak w samym busie pomimo porażki jest bardzo dobra zabawa.

Zdjęcia w galerii.
Dodane: 2010-08-29
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04