Dziś przychodzi nieuchronnie czas pożegnania

10, 9, 8, 7, 6 ... kończy się powoli monotonne odliczanie, znane fanatykom z sezonu ogórkowego.
Wraca wiosna, liga, wyjazdy !! Jednak … No właśnie ! Tym razem jest jakoś inaczej. Inaczej bo nadchodzi ostatnia runda stadionu w Bytomiu - Stroszku, przy Narutowicza 11. Miejsce, które jest naszą świątynią lada moment odejdzie w zapomnienie i z pewnością nigdy nie będzie już takie samo. Lada dzień naszym oczom ukażą się koparki, ciężarówki, jeden dźwig i kilkudziesięciu facetów w kolorowych kaskach.
Powstanie tutaj kolejny w okolicy hipermarket lub osiedle dla nowobogackich "korposzczurów", usytuowane przy głównej drodze z Bytomia Północnego do Katowic.


Stadion, który nas wychował – pamiętający bramki Mariana Janoszki, jak i przegrane baraże z LKS-em Bełk, 12 tysięczne tłumy na trybunach, jak i czasy gdzie młyn liczył 30 osobników. To tutaj dane nam było przeżyć piękne chwile ekstraklasowej przygody jak i gorycz upadku i 4 ligowego marazmu.       
     Umiera nasz dom, kończy się pewna era. Powoli czujemy się jakby wiecznie nam coś odbierano.
Najpierw upadła kopalnia, utraciliśmy większość środków, dzięki którym funkcjonowała drużyna, a z nazwy znikł przydomek „Górniczy”.
Zabrano nam pozostałe sekcje sportowe, zmieniano nam herby z przeróżnych powodów.
W końcu na rok zostaliśmy bez rozgrywek ligowych, bez klubu. Z rok na rok rządzący odbierają nam też dotacje i stypendia – teraz przyszedł czas pożegnania się również ze stadionem, sprzedanym na aukcji przez komornika.
Nadal nie jesteśmy pewni co czeka nas jutro, gdzie się znajdziemy, gdzie przyjdzie nam grać. Wiemy, że przez obecną władze jesteśmy traktowani jako twór niechciany, wrzód na drodze do zarządzania miejską kasą.
Nie pozwolimy jednak zamieść się pod dywan, usunąć w cień … Możecie być spokojni!
Dziś jednak z pełną świadomością trzeba powiedzieć jakie znaczenie będzie miała ta runda dla Ruchu Radzionków i jego kibicowskiej braci.
Łza w oku się kręci, gdy człowiek zastanowi się nad tym ile dane było mu doświadczyć na tej szarej, dziś betonowej, a jeszcze kilka lat temu zarastającej trawą trybunie. Kto z was pomyślał, idąc tutaj pierwszy raz, że te kilka hektarów ziemi będzie miało tak kolosalne znaczenie dla człowieka w dorosłym życiu ? Mając do wyboru wiele dróg w aglomeracji śląskiej wybraliśmy to niepozorne boisko usytuowane na skraju osiedla jako miejsce spędzania kolejnych sobót. To tu poznaliśmy przyjaciół czy wręcz braci na całe swoje życie.
Ja jako fan młodszego pokolenia do dziś mam na plecach ciarki wspominając mecze, gdy gościliśmy takie firmy jak Zagłębie Sosnowiec, ŁKS Łódź, GKS Katowice czy Koronę Kielce. Zawisza Bydgoszcz i pierwsza odpalona na trybunach raca, chwila nie do opisania.
Czasy, gdy na derby z GKS-em Tychy czekało się cały sezon, bo była to jedyna kibicowska marka, która podczas początków mojej kibicowskiej drogi odwiedzała nasz sektor gości. Ile na przestrzeni lat osób przypadkowych i nieprzypadkowych przewinęło się przez te trybuny.
Ilu stało tutaj z nami, a dziś czas zatarł po nich ślady.
Jak wiele się zmieniło – zamknięcie trybuny „tramwajowej” i przeniesiony młyn na drugą stronę, przedsezonowe malowanie płotu i robienie porządków by klub otrzymał licencję. Przykręcanie krzeseł na betonowanej trybunie, stawianie zadaszenia, czasy Big Brothera, gdzie z każdej strony patrzyło oko kamery czy kart kibica, wprowadzanych przed Euro ku chwale rudego Donalda.
Każdy z nas przeżył tutaj swoje niepowtarzalne momenty. Dziś przychodzi nieuchronnie czas pożegnania.
    Do czego zmierzam? Chciałbym każdego z was zmotywować do regularnego odwiedzania Narutowicza w ostatniej rundzie tego stadionu. Kończy się wielki okres w historii Ruchu Radzionków. Jeśli ktoś z nas nie rozbije banku w Euromilions – nie łudźmy się - nigdy nie dane nam będzie już zagrać na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Co przyniesie przyszłość ? Czas pokaże. Warto jednak być tutaj z nami, być na meczach domowych i godnie pożegnać naszą arenę, która ukształtowała nas jako fanów, fanatyków, lokalnych patriotów i przede wszystkim jako ludzi!
Nie ważne, czy rywalem będzie drużyna Górnika Piaski czy Szombierek Bytom.
Przed nami ostatnie pół roku przy N11 i pożegnajmy nasz stadion godnie.
Do zobaczenia!

P.




Dodane: 2018-03-15
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04