Ruch - Ornontowice. 10 minut wystarczyło.

1 Maja w dzień wolny od pracy rozegraliśmy kolejny ligowy mecz, a rywalem był Gwarek Ornontowice. Na trybunach atmosfera bardziej piknikowa ze względu na majówkę. Wielu kibiców niestety wybrało wycieczki czy jakieś grille, ale kto miał się pojawić, ten się pojawił i na pewno nie żałuje wyboru. Do 79 minuty nasza drużyna niespodziewania przegrywała 0:2 chociaż każdy miał świadomość, że łatwo nie będzie. Zabrakło dwóch ważnych zawodników, którzy doznali kontuzji na wcześniejszych meczach. Wszyscy pogodzili się z pierwszą porażką od października poprzedniego roku, na sektorze nawet śpiewano piosenkę "Nic nie może przecież wiecznie trwać", aż nagle Cidry zdobyły bramkę kontaktową.



Po tej bramce trybuny odżyły, a piłkarze jak by uwierzyli, że mogą jeszcze coś ugrać no i udało się!
Bramka druga, bramka trzecia i kolejna wygrana stała się faktem. Na trybunach wielka radość i ponownie niosło się głośne "GKS..." na całym stadionie. Ten mecz dla nas mógł trwać tylko 10 minut i to by wystarczyło, by wszystko się wydarzyło w tym czasie.

W dalszym ciągu Ultrasi zbierają na oprawę ostatniego meczu ze Spartą Lubliniec i w tym dniu do puszki wrzucono 198 zł. Dziękujemy!
W sobotę Ruch Radzionków zagra na wyjeździe z rezerwami Piasta Gliwice, gdzie ponownie nie możemy wejść na stadion, dlatego widzimy się 12 maja na kolejnym ciekawym spotkaniu ze Szczakowianką Jaworzno.
Dodane: 2018-05-03
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04