Wiara czyni cuda - relacja z derbów

W pierwszym meczu barażowym z Polonią Bytom nasza drużyna przy Olimpijskiej odniosła wielki sukces, bo zremisowała 1:1 i przed rewanżem to my byliśmy bliżej awansu do III ligi. Chociaż podobnie jak przed pierwszym pojedynkiem, to Polonia była faworytem drugiego meczu i nawet nie krył się z tym między innymi drugi trener z Bytomia, który w wywiadach wyśmiewał nasz zespół.
Korzystny wynik w Bytomiu również „obudził” wielu kibiców Ruchu Radzionków, którzy ruszyli do klubu po bilety. W dniu meczu kasy były zamknięte, a na stadion można było wjechać tylko ze specjalną „wjazdówką”




Niestety kibice Polonii Bytom nie mogli wejść na ten mecz, ponieważ nadzór budowlany zamknął sektor gości. Z początku wszystko wskazywało na to, że kibice z Bytomia normalnie zobaczą ten pojedynek i nasz zarząd od razu chciał przeznaczyć jakąś tam pulę biletów, jednak nadzór budowlany robił wszystko, by zamknąć tą cześć stadionu i na kilka dni przed barażami dopięli swego.
Dla nas brak kibiców Polonii w sektorze gości nie oznaczał tego, że ich nie będzie w okolicach naszego obiektu.
W końcu nasz stadion znajduje się w Bytomiu i na dzielnicy, gdzie większość stanowią kibice bytomskiej Polonii, dlatego w tym dniu odpuściliśmy oprawę, a skupiliśmy się na innych sprawach.
Już dwie godziny przed meczem zbieramy się w około 50-60 osób na stadionie i przy kasach czekaliśmy na rozwój wydarzeń.
W tym czasie autokarem przyjechali piłkarze Polonii, którzy zostali odpowiednio przywitani.
Na około 30 minut przed pierwszym gwizdkiem pojawiła się grupa kibiców z Bytomia przy płocie od strony osiedla „Stroszek”.
Szybko przemieściliśmy się w tą część stadionu, jednak przez wysokie krzaki nie wiedzieliśmy ich, ani oni nas. Skończyło się na bluzgach, przedmiotach latających i policja wygoniła tą grupkę z pod stadionu. Według jednego z fotoreporterów było tam około 40-50 osób.
Mimo środy i tego, że bilety można było zakupić tylko przed meczem to wszystkie wejściówki zostały sprzedane i na trybunach pojawiło się tysiąc widzów.
Nasz młyn najliczniejszy w tym sezonie – około 170 kibiców wspierało głośnym dopingiem drużynę.
Na płocie oprócz flag pojawiła się też czarna „koleżanka” z Bytomia, czyli gumowa lala, która została ubrana w niebiesko – czerwone barwy.
Na murawie horror, podobnie jak w Bytomiu.
Polonia Bytom zdobyła szybko gola i to oni byli w III lidze. Każdy z nas myślał w tym momencie o jednym „Znowu IV liga, znowu Poraje i inne wynalazki i do tego przegrane derby”.
Jednak ten mecz był żywym dowodem na to, że trzeba wierzyć do samego końca.
Najpierw w 70 minucie doprowadzamy do remisu i podobnie jak przy Olimpijskiej bramkę zdobył Andrzej Piecuch, zawodnik, który został kiedyś z Polonii wyrzucony. Mija dziesięć minut i pada druga bramka dla Cidrów i to my teraz jesteśmy w III lidze! Radość, jaka wybuchła na trybunach jest nie do opisania. Kibice zaczęli z radości wbiegać na murawę, inni płakali i rzucali się w ramiona, płot został naruszony.
Nawet czarna koleżanka z płotu nie wytrzymała tego i wylądowała na murawie.
Wielu mówiło, że takiej radości i przede wszystkim dumy nigdy nie było na tym stadionie.
Do końca spotkania pozostało jeszcze kilka minut i do samego końca wszyscy już na stojąco czekali aż sędzia zakończy mecz.
Ostatni gwizdek – Ruch Radzionków wygrywa 2:1 i to My awansowaliśmy do 3 ligi !!!
Cidry były z góry skazane na porażkę, ale to Ruch wygrał z największym wrogiem, to Ruch wygrał baraże, to Ruch pokazał klasę.
Po meczu radości nie było końca. Kibice nie wytrzymali i wbiegli na murawę, gdzie wspólnie z piłkarzami świętowano awans i przede wszystkim wygraną z Polonią Bytom.
Był to również ostatni mecz na tym stadionie i lepszego pożegnania nie można sobie wymarzyć.
Historia zapisała się na naszych oczach – RUCH RADZIONKÓW W 3 LIDZE !



Dodane: 2018-06-24
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04