Radzionkowska jesień według ekstraklasy.net

Wraz z zakończeniem rundy wiosennej sezonu 2010/11 zakończył się ogólnopolski protest kibiców. Okazało się jednak, że w Radzionkowie kibice Ruchu ponownie musieli sięgnąć po tę formę wyrażania swojego niezadowolenia. Jesień na trybunach stadionu w Bytomiu-Stroszku nie należała do najbarwniejszych ...

Początek sezonu to od razu nieciekawe wieści dla kibiców żółto-czarnych. W mediach pojawiły się informacje o tym, że ze względu na niespełnienie przez stadion wymogów licencyjnych, pierwsze jesienne spotkania Ruch rozegra na stadionie Górnika Zabrze. Działacze zdołali jednak zorganizować wymagane zadaszenie nad częścią trybun i ostatecznie obiekt został dopuszczony do rozgrywek.

Później okazało się, że z klubem pożegnać się musi ceniony przez kibiców za oddanie i wierność klubowym barwom bramkarz Jacek Jankowski. Z tej okazji sympatycy klubu wydali specjalne oświadczenie, w którym podziękowali zawodnikowi za wszystkie lata spędzone w klubie.

Ligowy terminarz fani uznali za atrakcyjny, bo domowe spotkania z GKS-em, Sandecją, czy wreszcie Polonią miały sprowadzić na stadion kilkutysięczną rzeszę sympatyków. Wyjazdy na stadiony Piasta, czy Zawiszy miały również wywołać szczególną mobilizację wśród kibiców.

Niemałe zamieszanie, a co za tym idzie spustoszenie na trybunach, wprowadziły karty kibica, będące nowością dla radzionkowskich miłośników futbolu. Już pierwszy domowy mecz z Kolejarzem Stróże udowodnił, że nowy system wpuszczania fanów nie wpłynie pozytywnie na frekwencję. Kibice czekali w długich kolejkach, co zakończyło się w wielu przypadkach rezygnacją z chęci wejścia na stadion. Ostatni kibice na trybuny zostali wpuszczeni kwadrans przed zakończeniem pierwszej połowy.

Jeśli w poprzednim sezonie derby z GieKSą okrzyknięte były hitem sezonu, to tym razem spotkanie rozegrane w wakacje pozostało w cieniu wyczekiwanego, zbliżającego się spotkania z lokalnym rywalem - Polonią Bytom. Sam mecz zgromadził na trybunach półtora tysiąca widzów, w tym 250 fanów z Katowic. Dramaturgia spotkania oraz gwałtowna burza sprawiły jednak, że ten mecz pozostanie z pewnością w pamięci świadków derbów.

Na spotkanie do Bydgoszczy wybrała się niespełna pięćdziesięcioosobowa grupa kibiców Cidrów. Po dotarciu na miejsce kibice kolejny raz byli świadkami "bohaterskich" akcji policji, polegających na wlepianiu mandatów za wyrzucanie petów, czy używanie wulgaryzmów. Stadion Zawiszy okazuje się po raz kolejny pechowym dla Cidrów, a Zawisza ponownie przesądza o wyniku spotkaniu w doliczonym czasie gry.

Kolejne wakacyjne spotkanie, to domowy mecz z Wisłą Płock. W młynie gospodarzy raz jeszcze skromna frekwencja, warty odnotowania może być debiut osiedlowej flagi ZAWADZKIE. W sektorze gości ponad 100 osób. Niektórzy kibice z Płocka z powodu braku dokumentów nie zostali wpuszczeni na stadion.

Przez te wszystkie spotkania wśród kibiców rosła mobilizacja na kolejny zaplanowany mecz - derby z bytomską Polonią. Zbiórka na oprawę, licytację piłki, klubowej koszulki, a nawet samochodu, z którego sprzedaży część dochodu miała być przeznaczona właśnie na oprawę wyczekiwanego wiele lat spotkania, okazały się przedwczesne, bo spotkanie w ostatniej chwili zostało odwołane... Powód? Stadion Ruchu nie nadaje się do rozgrywania pierwszoligowych spotkań. Taki stan rzeczy zmienił się już przy okazji kolejnego, domowego spotkania. Stadion Cidrów nagle "ozdrowiał" i bez konkretnych zmian stał się ponownie pierwszoligową areną... Grupa South Inferno "04 zapewniła jednak, że oprawa na to spotkanie jest już przygotowana i czeka na nowy termin spotkania. Ostatecznie okazało się, że Ruch zagra pierwsze spotkanie z Polonią na Olimpijskiej na zakończenie rundy.

Odwołanie derbów oraz zmniejszenie wymiaru pomocy udzielanej wizytówce miasta przez władzę Radzionkowa, wywołały falę krytyki skierowanej głownie w stronę burmistrza miasta. Kibice przypomnieli panu Toborowi jego obietnicę wybudowania stadionu w granicach miasta i skrytykowali go za słowa, w których ocenia realne możliwości Ruchu na trzecią ligę. Więcej o proteście tutaj.

Spotkanie z Wartą Poznań, to kolejna okazja do wyrażenia niezadowolenia wobec osoby burmistrza Radzionkowa. Przed meczem spora grupa kibiców manifestacyjnie zorganizowała przejście ulicami Radzionkowa. Transparenty "Tobor ty nas oszukujesz, dumy miasta nie szanujesz", "Ta historia nie ma końca, stadion ma stać do miesiąca!" i wiele innych, zostaje szybko zerwane przez ochronę, co było już zalążkiem konfliktu kibiców z instytucjami odpowiedzialnymi za utrzymanie porządku na stadionie. Samo spotkanie swoim przebiegiem zachęciło fanów do gorącego dopingu, na sektorach gospodarzy przez część spotkania obecna była siedmioosobowa grupa kibiców z Poznania.

"Ze względu na nasilające się z meczu na mecz represje ze strony firmy ochroniarskiej „Scorpion” jak i policji w stosunku do kibiców Ruchu Radzionków, postanawiamy wprowadzić protest polegający na zaprzestaniu działalności kibicowskiej na stadionie przy ulicy Narutowicza 11. Od dnia 24 września 2011 roku, aż do odwołania nie będziemy prowadzić zorganizowanego dopingu, wieszać flag klubowych jak i prezentować opraw" To początek oświadczenia kibiców wydanego po spotkaniu z Piastem Gliwice, zamiast derbów z prawdziwego zdarzenia byliśmy tego dnia świadkami spotkania bez dopingu, bo fani z Gliwic również w ramach protestu nie stawili się na stadionie Ruchu.

Wyjazd do Niecieczy to kolejne problemy. Przewoźnik, który świadczył usługi wyjazdowiczom z Radzionkowa dwukrotnie podniósł stawkę, dlatego ostatecznie skromna grupa dwudziestu widzów prywatnymi samochodami udała się do Małopolski. Na miejscu czekały ich problemy z miejscową ochroną, a samo spotkanie raczej nie zapadnie w pamięci kibiców.

Z powodu zawieszenia działalności przez grupę ultras z Radzionkowa, kolejne domowe spotkania to typowe pikniki i mobilizacja na wyjazd do Bytomia. Doping powrócił w ostatnim, domowym spotkaniu rundy, jednak mecz z GKS Bogdanką nie dał powodów do zadowolenia kibicom.

W końcu przyszedł czas na wyjazd do Bytomia, zbiórki na osiedlach od samego rana i w końcu zbiórka w miejscu wyjazdu. Każdy z 250 kibiców Ruchu, którzy tego dnia wybrali się do Bytomia otrzymał czapkę w klubowych barwach. Jeszcze podczas zbiórki posypały się mandaty za spożywanie alkoholu, czy używanie wulgaryzmów. Uczestnicy zbiórki byli również świadkami prowokacji ze strony policji... Ostatecznie w okazałej eskorcie policji kibice bez większych problemów dotarli do Bytomia, a na stadion Polonii udało się mimo problemów wnieść przygotowany transparent "Spójrz na kolegę z boku - ile w nim krwi po Cidroku?".

Sektor gości udało się efektownie oflagować, a debiutu doczekała się flaga bytomskiego osiedla Sójcze, które reprezentowało na tym spotkaniu 70 fanów Ruchu. Hasło towarzyszące kibicom podczas tego wyjazdu brzmiało: "Wierność to podstawa" i właśnie ta wierność klubowym barwom została należycie wynagrodzona. Mimo utraty pierwszej bramki, to piłkarze z Radzionkowa wygrali ostatecznie derbowe spotkanie dostarczając tym samym swoim kibicom powody do świętowania. Sami zawodnicy, już po spotkani wielokrotnie zaznaczali, że to właśnie powrót dopingu i widoczne wsparcie kibiców pozwoliły zwyciężyć rywala zza miedzy. Oczywiście jak to bywa przy okazji takich spotkań, tak i tym razem posypały się zakazy i mandaty, których spłata okazała się możliwa dzięki solidarnej zbiórce ogłoszonej na klubowym forum.

Rundę jesienną na stadionie Ruchu kibice będą wspominać z niedosytem, jednak po spotkaniu z Polonią padły zapewnienia, że na wiosnę sytuacja na trybunach wróci do normy.
Dodane: 2012-01-11
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04