Jeździmy do końca - relacja z Brzegu

Meczem w Brzegu zakończyliśmy wyjazdowy sezon w III lidze i był to też nasz ostatni wyjazd w tej klasie rozgrywkowej, ponieważ cztery dni wcześniej pogrzebaliśmy już całkowicie szanse na utrzymanie III ligi w Radzionkowie. Ktoś by mógł powiedzieć, że po co jedziemy do Brzegu jak i tak już spadamy – a no właśnie, jedziemy, bo my nie kibicujemy dla wyników. Oczywiście każdy z nas chciałby, by Cidry wszystkich ogrywały i zdobyły Ligę Mistrzów, ale póki co w klubie jest źle i właśnie w tym momencie musimy udowodnić, że jesteśmy kibicami, którzy z Ruchem będą na dobre i na złe, a nie tylko wtedy, gdy jest dobrze.




Na podsumowanie tej rundy i ogólnie całego sezonu przyjdzie jeszcze czas, bo czeka nas jeszcze mecz domowy, ale jesteśmy w pełni zadowoleni z liczb w jakich podróżowaliśmy w III lidze za Ruchem Radzionków. Przed sezonem był pewne obawy, że czekają nas dalekie wyjazdy, że będą to większe koszta, że ciężko będzie namówić ludzie ale mimo to wpadło nam tylko jedno zero i to w środę, a całą resztę zaliczyliśmy raz w lepszych, raz w gorszych liczbach, ale najważniejsze, że byliśmy wszędzie. Czasami mogło być lepiej, bo gdybyśmy tu wypisali wymówki niektórych kibiców, to można by książkę napisać ale to już całkiem osobny dział i póki co zostawmy to na „boku”, bo i tak było dobrze dzięki tym, którzy za Ruchem przejechali sporo kilometrów.

Wracając do wyjazdu na Stal Brzeg to szczerze mówiąc nikt nawet nie myślał o tym, że już spadliśmy. Każdy zadowolony na zbiórce z tego, że znowu sobota w trasie z zajebistymi ludźmi, których znamy już kupę lat. W dodatku były osoby, które zaliczyły swój debiut wyjazdowy, a na sektorze pojawiły się również dwie dziewczynki, które w tym dniu zaliczyły swój pierwszy wyjazd z rodzicami mając 5 i 7 lat. Przypomnijcie sobie kiedy był Wasz pierwszy wyjazd ? Pewnie mało kto miał okazję podróżować w takim wieku za Cidrami.
Do Brzegu dojechaliśmy lekko spóźnieni, ale na szczęście ochrona nie robiła większych problemów i szybko udało się wejść na sektor gości, gdzie ostatecznie dotarło 50 kibiców.
Stadion w Brzegu zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Dwie trybuny zadaszone, dobry widok i cała okolica dosyć ciekawa. Kilka razy już stadion w Brzegu był pokazywany jako przykład obiektu, który by nam w pełni wystarczył.
W tym dniu mieliśmy ze sobą dwie flagi: Ciderland i śp.Jasiu.
Niestety nasz zespół znowu za wiele nie pokazał co było zresztą do przewidzenia.
Przegraliśmy znowu 2:0 ale swoje też pokazał sędzia, który podyktował dziwny rzut karny i wyrzucił Piotrka Rockiego na trybuny. Później przez większość meczu „pozdrawialiśmy” tego arbitra.
Ogólnie mamy wrażenie, że poziom sędziowania w III lidze to jedno wielkie nieporozumienie i takich przekrętów nawet nie było w IV lidze.
Po drugiej bramce dla Stali Brzeg miejscowi fani trochę się „rozpędzili” i zaczęli coś tam śpiewać w naszym kierunku. Część osób niewytrzymała i wskoczyła na boczny płot, jednak szybko pojawiła się ochrona z gazem i kryminalny z kamerą.
Po meczu dziękujemy piłkarzom za mecz i chyba byli lekko zaskoczeni, bo w Zdzieszowicach całkiem inaczej wygląda rozmowa po ostatnim gwizdku sędziego.
Na pamiątkę zrobiliśmy jeszcze całą grupą zdjęcie z flagą Ciderland – może tu jeszcze kiedyś wrócimy do Brzegu.
Droga powrotna to już fajna atmosfera w autokarze. Wiele osób pozwoliło sobie na alkohol na zakończenie sezonu wyjazdowego, jednak hitem wyjazdu było … Kalambury i ta gra zdominowała całkowicie drogę do Radzionkowa.
Wielki szacunek dla kibiców, którzy w sobotę wspierali Ruch Radzionków w Brzegu.
Mimo pewnego spadku zakończyliśmy w dobrej liczbie sezon w III lidze.
A teraz wszystkich zapraszamy na domowy mecz z Zagłębiem II Lubin.
Początek spotkania w sobotę o godzinie 17:00.
Pożegnajmy III ligę z klasą !



Dodane: 2019-06-03
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04