Relacja z Poraja

Wyjazdem do Poraja zakończyliśmy nie tylko rundę jesienną na wyjazdach ale również cały 2019 rok. Nie wszędzie mogliśmy jechać w tej rundzie, ale gdzie była taka możliwość to od razu z tego korzystaliśmy i nie inaczej było w Poraju, gdzie dotarło 50 kibiców z Radzionkowa.
Poprzednie nasze wizyty w tej małej ale ciekawej miejscowości przeważnie bardziej przypominały piknik niż „poważne” kibicowanie. Tu jakiś grill na trybunie, tu ktoś wpadł do wody na zaporze wodnej, tu ktoś popijał wódkę razem z obserwatorem ze związku i można by tak wymieniać.



Tym razem było całkiem inaczej.
Po wejściu na sektor na płocie rozwiesiliśmy aż 6 małych flag w tym Falanga czy logo grupy ultras South Inferno.
Od samego początku zaczynamy dobry doping i przy okazji w sektorze zrobiło się dosyć nerwowo najpierw za sprawą gola strzelonego przez gospodarzy, a później przez sędziów, którzy w tym dniu dali popis nieudolności. W pierwszej połowie liniowemu koło głowy przeleciała nawet puszka z piwem i w tym momencie mecz został pierwszy raz przerwany.
W okolicach 70 minuty sędzie główny kolejny raz przerywa spotkanie ale już z innego powodu.
Na sektorze odpalamy race, świece dymne i stroboskopy, które przy pochmurnej pogodzie dały bardzo fajny efekt.
Pod koniec spotkania nasi piłkarze doprowadzili na szczęście do remisu ale to nie był koniec emocji. Najpierw w doliczonym czasie gry piłkarze zaczęli inną grę co skończyło się dwoma czerwonymi kartkami dla naszych zawodników, a tuż po ostatnim gwizdku jeden z naszych kibiców nie wytrzymał i wybiegł na murawę w stronę sędziów, którzy zaczęli uciekać do ochrony.
Po meczu przeprowadziliśmy jeszcze rozmowę z naszymi piłkarze, bo dla nas to dosyć dziwne, że tydzień wcześniej Ruch potrafi wygrać 5:2, a po kilku dniach jedziemy do Poraja i ledwo 1:1.
Tak wyglądał ostatni wyjazd w 2019 roku – teraz już tylko derby z Szombierkami.
W piątek obecność obowiązkowa !



Dodane: 2019-11-11
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04