Ruch - Szombierki okiem kibica

Po spadku z III ligi mecze u siebie rozpoczęliśmy od spotkania z Dramą Zbrosławice, na którym świętowaliśmy stulecie naszego klubu.
Trybuna zapełniona do ostatniego miejsca, oprawa i mnóstwo pirotechniki – wszystko to, co tacy jak My lubią najbardziej.
Tak się złożyło, że na kolejne interesujące z kibicowskiego punktu widzenia wydarzenie przyszło nam czekać aż do zakończenia rundy.
Podejmowaliśmy na własnym boisku innego stulatka -  Szombierki Bytom i można było się spodziewać powtórki sprzed kilku miesięcy. Tak też było!



Atmosfera trybun spełniła oczekiwania wszystkich zainteresowanych, czego niestety nie można napisać o sytuacji na boisku.
Sporym zainteresowaniem cieszył się mecz z Szombierkami, nie tylko wśród radzionkowskich kibiców, ale również wśród osób neutralnych i fotoreporterów z różnych stron świata, którzy tego dnia odwiedzili nasz Orlik. Tego dnia gościnnie obecni byli z nami również kibice dwóch niemieckich ekip. Nie ma się co dziwić - były to derby małych, lokalnych ekip w dodatku niezależnych, na tak trudnym terenie jak Górny Śląsk.  Co na takich derbach można zobaczyć?
Na pewno nie ogromne młyny, czy ludzi, którzy napinają bicepsy do zdjęć i później siadają na krzesełku. Można przeżyć i zobaczyć coś zupełnie innego – klimat, który coraz trudniej znaleźć na polskich stadionach.
W piątkowy wieczór na trybunie przy Knosały pojawiło się 950 kibiców, czyli odliczając bilety dla kibiców z Bytomia, ponownie mecz obejrzał komplet widzów.
Kolejny raz udowadniamy, że obecny Orlik jest za mały dla nas i w Radzionkowie musi powstać normalny stadion dla naszego klubu.
Niestety władze miejskie nadal udają, że problem nie istnieje, jednak nie pozwolimy im o tej sprawie zapomnieć.
Oprócz dobrej frekwencji na samej trybunie, liczebność młyna również dopisała, bo na naszym sektorze pojawiło się ponad 200 kibiców.
Daje to najliczniejszy młyn odkąd przenieśliśmy się ze starego stadionu na Orlik w Radzionkowie.
Mecz z Szombierkami był również wyjątkowy z innego powodu, w tym dniu grupa ultras South Inferno świętowała 15 rok działalności na scenie ultras.
Kilka dni wcześniej przypadła piętnasta rocznica działalności SI i tak się złożyło, że podczas derbów ultrasi kolejny raz mieli okazję pokazać swój wysoki artystyczny kunszt.
W 15 minucie meczu na linkach podniesiono napis South Inferno wraz z logiem „15 ultras” , które powstało właśnie z okazji urodzin grupy i ruchu ultras w Radzionkowie.
Do tego uzupełnieniem były flagi – pasiaki oraz pirotechnika w postaci stroboskopów i wyrzutni, które dały super efekt.
Prezentacja godna urodzin, jednak nie był to koniec zapewnionych atrakcji!
W drugiej połowie na trybunie pojawił się kolejny transparent z hasłem „Tradycjonaliści” do którego odpalono świece dymne i race.
Skąd takie hasło? A no dlatego, że u nas w Radzionkowie od lat dbamy o tradycyjny ruch ultras, który z roku na rok w naszym kraju zanika.
Z racji tego, że South Inferno w tym dniu świętowało swoje urodziny, na płocie pojawiły się dwie wizytówki grupy plus flaga Ultras pisana gotykiem.
Była też flaga Ruch oraz śp.Jasiu.
Doping przy asyście bębna stał na wysokim poziomie i nie jest to wyłącznie nasza opinia, ale głównie osób neutralnych lub tych, którzy odwiedzili Orlik po raz pierwszy.
Wynik na murawie niestety nijak miał się do panującej w naszym sektorze  atmosfery. Piro, „Szkocja”,  „Labada”, szale w górze, których było na sektorze znacznie więcej niż dotychczas raz po raz rozgrzewały trybuny, i tak do końca spotkania.
Byli również kibice Szombierek, którzy dotarli w 68 głów i dobrze oflagowali malutki sektor.
W czasie meczu skupili się głównie na tym, by ich sektor był Zielony, posiadali flagi na kijach, szale i każdy był ubrany w pelerynę w ich barwach.
Odpalili również piro, ale małą ilość.
W czasie spotkania nie zapomnieli o naszych zmarłych kibicach – śp. Starszym i śp. Jasiu za co zostali nagrodzeni oklaskami przez naszą trybunę.
A jak było na boisku? Do 74 minuty całkiem dobrze, bo nasza młodzież remisowała 2:2 z liderem, jednak ostatecznie spotkanie zakończyło się porażką 5:2 – komentarz chyba zbędny.
Ciekawie mogło być również po meczu.
Najpierw pewna nasza grupa próbowała się zbliżyć przez murawę pod sektor gości i tą samą taktykę zastosowano po meczu z drugiej strony sektora.
W obu przypadkach policja była czujna.






Dodane: 2019-11-19
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04