Dobra mina do złej gry

Od dłuższego czasu żyłem w przekonaniu, że polska scena kibicowska to jeden wielki festiwal obłudy.
Aż do mijającej niedzieli. Drodzy Państwo – Polska scena kibicowska i jej rzekoma obłuda to igraszka, w porównaniu z lokalnym władzami i tym co zaszło w Centrum Kultury Karolinka podczas gali będącej ukoronowaniem 100 letniej historii Ruchu Radzionków – bezapelacyjnej dumy miasta.




    Zacznijmy od początku. Gala uświetniająca i podsumowująca rok stulecia Radzionkowskiego Ruchu zorganizowała została dla sponsorów, obecnych i byłych piłkarzy, osób zrzeszonych w stowarzyszeniu oraz przedstawicieli lokalnej władzy. Zabrakło tym razem miejsca dla fanatyków jeżdżących na wyjazdy za żółto czarnymi, jednak mimo początkowego niesmaku, po gali uważam, że była to jedyna słuszna decyzja. Jako jeden z niewielu wyrwałem się ze schematu i miałem okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu, stąd pozwoliłem sobie je opisać na łamach strony dla zainteresowanej gawiedzi. Gala zorganizowana naprawdę dobrze. Zarówno przygotowane materiały, zaproszeni goście, poruszone tematy, historyczna wystawa jak i występy artystyczne spełniły oczekiwania stawiane przed wydarzeniem. Dla mnie jako obserwatora reprezentującego najbardziej fanatyczną część środowiska nie było to jednak najważniejsze. Fakt, fajnie było spotkać osoby, których dawno w klubie nie widziano, posłuchać co u nich. Najważniejsze jednak dla mnie jako człowieka, który dla tych barw podporządkował całe swoje życie były przemówienia 2 osób – prezesa Ruchu Radzionków Marcina Wąsiaka oraz Pana burmistrza miasta Radzionkowa – Gabriela Tobora. Jestem osobą sceptyczną wobec radykalizmu pojawiającego się nieraz w naszym młynie, jednak jasno należy powiedzieć – NÓŻ SIĘ CZŁOWIEKOWI W KIESZENI OTWIERA, słysząc kolejne podziękowania wobec władz miasta Radzionków. Ruch Radzionków nadal jest klubem bezdomnym. Klub, który jest wizytówką tego miasta, który utożsamia tysiące ludzi z tą, a nie inną ziemią wynajmuje pomieszczenia do prowadzenia podstawowej działalności w innym mieście i płaci grube pieniądze za wynajem boiska u siebie, w Radzionkowie. Mi osobiście nie mieści się to w głowie. Moim zdaniem zarządowi najzwyczajniej po raz kolejny zabrakło jaj, by powiedzieć o tych problemach otwarcie.


    Przechodząc do samego burmistrza… Nawet nie wiem jak to skomentować. Problem stadionu / pomieszczeń klubowych/ finansowania klubu nie jest burmistrzowi znany. Pan Gabriel na wstępie dumnie oznajmił, iż bezruch w Radzionkowie jest obcy, Radzionków cechuje Ruch… Nieczęsto zgadzam się z naszym burmistrzem, ale tym razem muszę przyznać mu rację. W Radzionkowie ruch jest ciągły, tyle że jest to równia pochyła w otchłań mizerii! Ruch Radzionków upadł najniżej od wielu lat, trzeba to jasno i wyraźnie powiedzieć. Gramy na 5 poziomie rozgrywkowym w Polsce, na co ten klub nie zasłużył! Miasto problemu nie widzi. W moim przekonaniu włodarzom na rękę jest obecna sytuacja i najlepiej gdyby tak już zostało. Finalnie burmistrz wręczył prezesowi puchar, pokreślmy : „Największy jaki udało się kupić”, i … to tyle z poważnych tematów. Myślę, że to najlepiej obrazuje pomysł władz miasta na obecne problemy klubu.

    Osobiście nie wiem kto zaprosił na galę Panią Barbarę Dziuk. Abstrahując oczywiście od poglądów politycznych, daleki jestem od kategoryzowania ludzi ze względu na ich poglądy. W krytycznym momencie dla naszego klubu, gdy walczyliśmy o naszą przyszłość i istnienie, mieliśmy okazję wysłać do Pani Barbaty pismo z prośbą o pomoc. W skrócie – otrzymaliśmy odpowiedź, by angażować się w sprawy i słuszną sprawę jedynej właściwej Partii przez całą kadencję, a nie tylko gdy „potrzeba woła”.  Dla mnie i wielu innych kibiców ta kobieta jest skreślona. Potwierdza to moją początkową tezę, iż nie zapraszanie kibiców z młyna na galę było właściwą decyzją. Mogłoby to zepsuć miłą atmosferę święta naszego klubu. My nie chcemy otaczać się takimi osobami, a spotkanie z Panią Barbarą mogłoby naruszyć naszą nieskazitelną reputację.
    By nie okazało się, że przedstawiłem w swoim tekście wyłącznie negatywne aspekty na szerszą skalę – wspomnieć należy Marcela Różankę, który w swoich wypowiedziach nie zapomniał i o nas – kibicach. Wypowiedź ulubieńca Radzionkowskiej publiki nagrodzona została gromkimi brawami. Sam zainteresowany po raz kolejny podkreślił, że tutaj jest jego drugi dom!
Wyjątkowo ciekawie zaprezentował się również zespół Oberschleisen, z aranżacjami swoich najbardziej znanych utworów przygotowanymi specjalnie na niedzielną okazję. Duże uznanie dla chłopaków.

    Podsumowując, gala, w której miałem przyjemność brać udział potwierdziła początkowe przypuszczenia. Program wydarzenia zdał egzamin, jednak po przemówieniach należy się zastanowić nad zasadnością działań obecnego zarządu i ewentualnymi zmianami na najważniejszym stanowisku w klubie. Za dużo wokół Ruchu jest półsłówek i kurtuazji, za mało zaś działania. Po burmistrzu nie spodziewałem się właściwie niczego innego, poza tym co zaprezentował. Wszystko wskazuje jednak na to, iż w najbliższym czasie w Radzionkowie nic się nie zmieni, a przynajmniej nie na lepsze.  

P.

Ps. Jest to tekst subiektywny, napisany przez kibica obecnego na gali uświetniającej 100 – lecie naszego klubu. Gdyby władze miasta chciały „ustosunkować się” do opublikowanych słów, jak mają to w zwyczaju – prosimy kontaktować się bezpośrednio z nami – nie klubem.
Adres email: fanatycy-ruchu@wp.pl



Dodane: 2019-11-20
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04