Ruch Radzionków - Warta Poznań

Spotkanie z Wartą Poznań miało dwie odsłony. Jedną czysto kibicowską, a drugą związaną z protestem przeciwko burmistrzowi Radzionkowa.
Już przed samem meczem w centrum miasta zebrało się około 80 osób, którzy ponownie jak tydzień wcześniej postanowili ogłosić wszystkim główny problem tego miasta zacierany przez Tobora.

Przechodząc przez miasto zatrzymujemy się w kilku najważniejszych miejscach mając ze sobą trzy transparentny.
Kolejny raz zwykli mieszkańcy nas popierali co wróży dobrze na przyszłość.
Następnie cała grupa udała się prosto na stadion, gdzie rozpoczął się „maraton” w postaci pokazu ochrony.
Przed meczem zostały wywieszone takie transparenty jak: „Miejsce kibiców jest na stadionie, stadionu nie ma będziemy na mieście, Tobor Kłamca, Straż Miejska – słudzy Tobora, Tobor my jesteśmy w 1 lidze, ty nie zasługujesz nawet na 3 i najdłuższy Na wakacje wyjechałeś o kibicach zapomniałeś o obietnicach pamiętamy i na stadion wciąż czekamy – Tobor ty nas oszukujesz dumy miasta nie szanujesz ta historia nie ma końca stadion ma stać do miesiąca!”
Niestety powisiały tylko kilkanaście minut, gdyż ochrona zaczęła je zrywać. Część kibiców widząc reakcję ochrony, wybiega na boisko by szybko zabrać ze sobą resztę transparentów.
W młynie tego dnia około 120 osób z flagami „Ciderland”, „Zawadzkie” „South Inferno” oraz „Młoda Wiara” .
W pierwszej połowie doping średni przez wcześniej wspomniane zamieszanie, lecz w drugiej już prawdziwa „korba”.
W dużej mierze dzięki piłkarzom, którzy zdobyli pierwszą bramkę.
Często również pozdrawialiśmy Tobora oraz jego Urząd Miasta.
Kibiców Warty Poznań 7 na naszym sektorze, lecz po dwóch okrzykach opuszczają stadion, gdyż nastąpiły pewne komplikacje z winy kibiców z Poznania.
Dodane: 2011-09-24
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04