Głos kibica: Panie Wąsiak, czas zejść na ziemię

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że poniższy tekst jest moją opinią, a nie wszystkich kibiców Ruchu Radzionków i chciałbym podziękować stronie ultrasruch.com za możliwość publikacji na oficjalnym serwisie kibiców żółto-czarnych.
Kilka dni temu z różnych powodów zrobiło się głośno wokół prezesa Marcina Wąsiaka, jednak słowa niezadowolenia od kibiców Ruchu i nie tylko kibiców, można było już usłyszeć znacznie wcześniej, a dokładnie po spadku drużyny z III ligi.




Sezon się rozpoczął, piłkarze zaczęli grać i jakoś każdy zapomniał o tym spadku i o tym, że mogliśmy nawet grać teraz ze znanymi drużynami w III lidze.
Niestety po rundzie jesiennej zajmujemy dopiero piąte miejsce, a w tym czasie musieliśmy oglądać bezradny zespół, który przegrywał z drużynami z którymi jeszcze kilka sezonów temu było to nie do pomyślenia.
Oczywiście każdy miał nadzieje na jakieś wzmocnienia w przerwie zimowej ale nic z tego – część piłkarzy opuściła Ruch, a nikt nowy się nie pojawił – podobno tak chciał Marcin Wąsiak, który stwierdził, że ten sezon jest stracony, chociaż przed sezonem usłyszeliśmy, że będzie chciał szybko wrócić do III ligi.
Tego było już za wiele.
Głosy niezadowolenia były coraz większe i każdy oczekiwał zmiany na stanowisku prezesa, tym bardziej, że znalazły się osoby, które mają swoją wizję na ratowanie Ruchu Radzionków.
Rezygnacja Wąsiaka ( Bo tego większość chciała ) się przeciągała, jednak z dniem 6 marca oficjalnie już Marcin Wąsiak po ośmiu latach przestał być prezesem naszego klubu.

Jak to w dzisiejszych czasach bywa – nie mogło na koniec zabraknąć oświadczenia z podziękowaniami, wyjaśnieniem i wyliczaniem czego dokonał i w moim tekście chciałbym się do tego odnieść, ponieważ czytając wpis Marcina Wąsiaka miałem wrażenie, że kibicowałem innemu Ruchowi i odwiedzałem inny stadion.
Jedno jest pewne – dzięki niemu nasz klub istniał i dzięki niemu po problemach finansowych wróciliśmy w 2013 roku ponownie na piłkarską mapę Polski. Tego sukcesu nie możemy Wąsiakowi odebrać, bo przejął klub w trudnym momencie.
Po przejęciu sterów Ruch Radzionków od razu zaliczył spadek do IV ligi i przez kolejne cztery sezony musieliśmy grać w tej lidze.
Dopiero rok temu udało się niespodziewanie awansować ponownie do III ligi – niespodziewanie, ponieważ ewidentnie Wąsiak tego nie chciał, jednak ambitni piłkarze mieli coś do udowodnienia lokalnemu rywalowi i mogliśmy przywitać III ligę w Radzionkowie.
Nasza radość trwałą tylko rok, bo znowu rzeczywistość okazała się brutalna i spadliśmy do IV ligi.
To był ten pierwszy moment w którym kibice byli mocno niezadowoleni z prezesa obarczając go spadkiem do IV ligi.
Podsumowując sukcesy o których wspomina Marcin Wąsiak, Ruchu Radzionków pod jego wodzą awansował tylko na jeden sezon do III ligi i nic poza tym.
Od 8 lat przestaliśmy się rozwijać, a nawet można śmiało napisać, że nasz klub zaczął się cofać. Wystarczy spojrzeć na inne kluby z okolicy, które kiedyś grały z Ruchem, ale II Radzionków.
Z jego tekstu można też wyczytać, że pozostawił klub w dobrej kondycji, jakiej kondycji ? Finansowej ? Sportowej ?
Od 8 lat spłacany był dług o którym ciągle słyszeliśmy w wywiadach, artykułach czy relacjach i jaki jest finał tej historii ? Dług nadal nie został spłacony, ale to nie wszystko.
Drużyna w rozbiórce, spadek renomy klubu, brak porozumienia z miastem, brak transferów, brak głównego sponsora, konflikty wewnętrzne, rezygnacja mniejszych sponsorów i kibice, którzy wypisali się z członków klubu.
Do tego dochodzi kwestia zarobków Marcina Wąsiaka.
Oczywiście nikt by nie miał powodów do złości, jeśli klub by rzeczywiście dobrze funkcjonował pod względem finansowym i każdy by widział efekty ciężkiej pracy, ale jeśli piłkarze mają zaległości z wypłatami, a zarząd organizuje ciągle zbiórki- tu na wyjazdy, tu na stulecie to z jakiej racji prezes pobiera dla siebie niemałe pieniądze na poziomie piątej klasy rozgrywkowej ?
Listę tych zarzutów można by powiększyć jeszcze bardziej, ale to już przeszłość.
Czekają nas w najbliższym czasie wielkie zmiany w Ruchu Radzionków i mamy nadzieję, że przyszły prezes będzie miał większe ambicje niż tylko IV liga.
Dla tych kibiców, sympatyków i całej naszej wiary warto starać się o „coś” więcej niż IV liga.
Panu Marcinowi Wąsiakowi dziękujemy za te 8 lat i za to, że dzięki niemu mogliśmy wspierać Ruch Radzionków, ale czas zejść na ziemię, bo rzeczywistość niestety jest inna niż w tych wszystkich oświadczeniach.

Autor: Wyjazdowicz




Dodane: 2020-03-11
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04