Pierwszy wyjazd za nami

Po prawie rocznej przerwie wróciliśmy na szlak kibicowski.
Ostatni raz mogliśmy wspierać Cidry na początku listopada poprzedniego roku i od tego czasu przez zawieszone rozgrywki, Covid-19 i zamknięte sektory nie dane nam było zasiąść na stadionie przeciwnika aż do minionej soboty, gdzie do Dąbrowy Górniczej na mecz z Unią wyruszyło 50 kibiców z Radzionkowa.




O tym meczu było głośno już od kilku dni ale nie ze względu na to, że będzie ciekawie, bo Unia zorganizowanych kibiców nie posiada, tylko po prostu każdy nie umiał się doczekać przyjścia na zbiórkę i trasy na mecz.
Na szczęście mecz został przełożony na godzinę 11:00 więc w tym dniu nie było trzeba za długo czekać.
Pobudka, śniadanie, kawa i i można było zbierać się na zbiórkę.
Do Dąbrowy Górniczej droga przebiegła sprawnie i na 30 minut przed pierwszym gwizdkiem byliśmy już na stadionie.
Chociaż słowo stadion to za dużo w tym przypadku, bo każdy się zastanawiał jaki taki obiekt dopuszczony jest nawet na poziomie piątej klasy rozgrywkowej.
Oprócz naszych 50 kibiców pojawiło się również sporo naszych pikników, którzy dojechali na własną rękę.
Lokalni kibice również byli ale stanowili zdecydowanie mniejszość.
Po wygranym meczu z Gwarkiem Tarnowskie Góry w Pucharze Polski na szczeblu podokręgu Bytom każdy myślał, że spotkanie z Unią będzie tylko formalnością i do Radzionkowa wrócimy z trzema punktami, jednak nic z tego.
Unia szybko sprowadziła nas na ziemię wygrywając aż 3:0, a nasi piłkarze nie pokazali nawet połowy z tego, co zaprezentowali w Pucharze.
Nasz doping również był odzwierciedleniem sytuacji na boisku, bo od 60 minuty całkowicie siadł.
Mimo porażki piłkarze podeszli po meczu podziękować nam za wsparcie, a my też zaśpiewaliśmy „Czy wygrywasz czy nie, ja i tak kocham Cię … „ Każdy kibic powinien być z klubem na dobre i na złe bez względu na wyniki i ligę.


Dodane: 2020-10-04
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04