Zielone znużenie. Zwycięskie derby przy Modrzewskiego

Ukochany pub, kochanka z odległego miasta, szczyt w Tatrach, stary film, ulubiona książka, restauracja w Sopocie czy polana gdzie za dzieciaka kopałeś piłkę z przyjaciółmi. Są takie miejsca, rzeczy i ludzie, do których regularnie wracamy, do których to wracać lubimy. Sentymenty, preferencje czy zainteresowania przyciągają nas do nich raz po raz, niczym grubego misia z kreskówki naczynie z miodem. Dla wielu kibiców Ruchu takim miejscem nie okazał się jednak olschoolowy stadion przy Modrzewskiego w Bytomiu.



Ileż razy można mobilizować się na Szombierki Bytom? Rokroczna batalia z zielonymi nie wzbudza już takiego entuzjazmu jak jeszcze kilka lat temu.
Zastygliśmy w czwartej lidze wspólnie i tak kopiemy się od kilku raz po czołach.
Dokładając do tego chujową godzinę rozgrywania spotkania, sinusoidalną formę kibicowską zielonych, mandatową sraczkę mundurowych oraz najsłabszy od lat wynik sportowy, stawiamy się finalnie w 60 osób na sektorze gości.
Wynik żenująco słaby, jednak słabe zainteresowanie wyczuwalne było od początku prowadzenia zapisów na mecz.
Psów do eskorty tego dnia stawiło się chyba więcej niż samych wyjazdowiczów.
Biorąc pod uwagę, że bez organizowanego wyjazdu, grupą samochodową potrafiliśmy pojawić się w 55 osób w Zbrosławicach, gdzie największą atrakcją byliśmy my sami dla siebie – sobotni wynik traktować należy jako porażkę.
Nie był to jednak nasz dzień, gdyż przygotowana przez nas pirotechnika zostaje zawinięta przez psy.
Sektor gości przyozdabiamy – a jakże, flagą Bytom Północ oraz małymi flagami po bokach.
Dopingujemy regularnie przez całe spotkanie, Szombierki z kilkoma prezentacjami pirotechnicznymi.
Na boisku, ku naszemu zdziwieniu wygrywamy 1-4.
Dziękujemy piłkarzom i bez historii wracamy do Radzionkowa, a mijająca sobota uświadamia nas, że potrzebujemy jak tlenu zmiany otoczenia.




Dodane: 2022-11-04
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04