Hit na zakończenie rundy jesiennej

Na ten mecz czekaliśmy w zasadzie całą rundę jesienną, bo dopiero w ostatniej, domowej kolejce przyjechał dobrze nam znany KS Myszków.
W latach poprzednich każde spotkanie domowe z Myszkowem było wyjątkowe z tego względu, że zawsze się coś działo – oprawy, bluzgi czy nawet próba skrojenia flagi i wiadome było, że i tym razem będzie ciekawie.




Ekipa z Myszkowa również prowadziła mobilizację, bo dla nich to najważniejszy wyjazd, jedyny w lidze, bo już nigdzie nie jeżdżą ale jak to mówią – Nie nasz cyrk, nie nasze małpy, a nas cieszy fakt, że przynajmniej do nas potrafią przyjechać, bo mecz z gośćmi jest zawsze ciekawszy niż z jakąś Przemszą Siewierz bez kibiców.

Oprócz mobilizacji naszych ekip, niestety licznie zjechali się smutni panowie, którzy w ostatnim czasie robią wszystko, by rozbić nasz młyn i nie inaczej było w tym dniu.
Już przed meczem w okolicach „Orlika” nieprzypadkowe osoby od nas zostały przeszukane, spisane i nawet sprawdzone narkotestami po wyjściu z autach – Co było tego powodem?
Pirotechnika, ta okropna pirotechnika, palona tonami na piłkarskich stadionach na całym Świecie.
W Radzionkowie ma tego nie być, nie może być opraw, dużych flag i dopingu – taka jest wizja radzionkowskiej milicji.
Na szczęście nie ma rzeczy niemożliwych i co zostało zaplanowane przez South Inferno, to zostało wykonane.

Kolejny raz wróciliśmy wspomnieniami do naszych czasów z Ekstraklasy i choć niewielu kibiców zostało z tych lat, to mogliśmy choć na chwilę wrócić do tamtych czasów.
Już na początku spotkania nad młynem została podniesiona sektorówka z wizerunkiem naszej żywej legendy – Marian Janoszka, bo o nim mowa, nasz klub podniósł z dna i zrobił to na tyle dobrze, że trafiliśmy do Ekstraklasy.
„Ecik” był szybki, był sprytny i w tym okresie gry miał najlepsze „Coło” w Polsce – gdyby miał strzelać karne z głowy to zrobiłby to.

Druga połowa to nasz pokaz pirotechniczny – dym, ogień i przerwany mecz – uwielbiamy to, a w tym dniu odpalona pirotechnika sprawiła nam podwójną radość z wiadomych przyczyn.

Nie tylko przy pomocy oprawy wróciliśmy do wcześniejszych lat, ale i na płocie zostały wywieszone flagi, które są starsze od niejednego naszego kibica.
Kontrowersyjna w tamtych czasach flaga „Desperados”, Rojca, Cidry Fans, Ruch Radzionków z mieczami i Młoda Wiara to nasze wizytówki z tego dnia.

Jeśli chodzi o kibiców z Myszkowa to przyjechali do nas w około 70 osób wraz ze swoimi zgodami, choć sektor gości o ile można go tak nazwać, posiada tylko 51 miejsc.
Oflagowali sektor głównie swoimi małymi wizytówkami, trochę pośpiewali i wrócili do domu.
Nie zabrakło również bluzg – dużo śmiechu wywołał na naszej trybunie okrzyk „Lepiej mieć wodogłowie, niż urodzić się w Myszkowie”

Na boisku fajny, szybki mecz, który przyniósł wiele emocji i najważniejszy wynik, bo wygraliśmy aż 3:0 – była to bardzo udana sobota dla całego Ruchu Radzionków!

Pozostali najwierniejsi
CHWDP








Dodane: 2022-11-13
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04