Szara wiosna - Podsumowanie rundy.

Dobiegł końca pierwszy sezon Ruchu Radzionków w pierwszej lidze, który niestety zakończył się nie tak jak powinien, gdyż runda jesienna w wykonaniu kibiców była znakomita, czego już nie można powiedzieć o wiośnie, lecz kibice w zupełności nie mieli na to wpływu ...

Na koniec sezonu na wszystkich stadion w Polsce odbywał się protest przeciwko Tuskowi i wszystkim tym, którzy są przeciwko nam.
Jednak za nim doszło do protestu odbyły się dwa ciekawe spotkania na naszym stadionie z Odrą Wodzisław oraz ŁKSem Łódź.
Na Pierwszy z nich ultrasi z grupy South Inferno przygotowali oprawę, która składała się z podświetlanego racami i ogniami transparentu, właśnie z nazwą ich grupy i do tego machano flagami na kij.
Skromnie ale cel został osiągnięty.
Większość kibiców miała jeszcze w pamięci pierwszy mecz w Wodzisławiu, gdzie swój pokaz „wieśniactwa” przedstawili fani Odry, dlatego u nas w trakcie meczu nie zabrało bluzg.
To spotkanie miało również trzeciego aktora – policję.
Już przed meczem w okolicach stadionu posypało się wiele mandatów między innymi za dłubanie słonecznika czy używanie słów wulgarnych.
Oprócz tego jeden z chłopaków próbował nakręcić całą tą prowokację po czym zabrano mu aparat, wlepiono mandat i został wypuszczony z radiowozu już bez zdjęć.
To nie koniec, ponieważ im bliżej końca meczu tym większą aktywność zauważano wśród tajniaków i jak się później okazało, jeden z Ultrasów został aresztowany za udział w oprawie co skończyło się dla niego 3 letnim zakazem stadionowym, zawiasami oraz dozorem.
Był to początek najgorszego o czym przekonaliśmy się w dalszych spotkaniach.
Po wodzisławskiej Odrze przyszedł czas na mecz z ŁKS Łódź, który został w ostatniej chwili przełożony z soboty na piątek na wniosek policji.
Wyniki drużyny nikogo na ten mecz nie przeciągły i tylko rywal jakiego podejmowaliśmy sprawił, że w młynie zjawiło się około 250 osób i przygotowano jedną, dwuczęściową oprawę.
Najpierw kibice podnieśli czarne kartony wraz z postacią z gry „Rick Dangerous”, który w ręce trzymał pistolet i dynamit. W drugiej części czarne kartony zamieniono na żółte w asyście diamentów w naszych barwach oraz mini sektorówki z herbem wśród skarbów.
Na płocie pojawił się transparent „Radzionkowscy Odkrywcy”.
Podczas meczu doszło do zabawnej sytuacji, gdy cały młyn odliczał do rzucenia konfetti.
Oczywiście psiarnia myślała inaczej (nic nowego) i w parę sekund wszystkie ich aparaty i kamery były skierowane w naszą stronę.
Zostały również powieszone transparenty, pierwszy z nich popierający kibiców Górnika Łęczna „W Łęcznej tylko Górnik” oraz „Wolność dla Kibiców” związany z aresztowaniem kibiców po meczu z Odrą.
Ostatni skierowany był do lokalnego rywala, który wciąż sieje propagandę psując nam opinię i przy okazji nie patrząc na swoje podwórko „Propagandę wciąż siejecie, sami śmiecie kapujecie”
To tyle z tych ciekawszych spotkań na naszym stadionie w rundzie wiosennej. Pozostałe do momentu ogłoszenia protestu odbyły się bez większej historii.
Nasz protest składał się głównie z transparentów oraz dopingowania dopiero od 80 minuty lub wcale i pierwszą akcję zorganizowaliśmy już na meczu z Flotą Świnoujście, gdzie pojawił się transparent „Trybuna zamknięta na wniosek Tuska”, który wisiał tylko parę minut, po czym ochrona go zerwała.
Na kolejnym spotkaniu z Wartą Poznań również próbowano zawiesić transparent, jednak w tym przypadku ochrona była czujna i transparent o treści „Tusk zajmij się aferami, a nie kibicami” trzymano w rękach.
Taki sam scenariusz odbył się na meczu z Dolcanem Ząbki, gdzie już przed meczem ochrona przeszukała magazyn Ultrasów i oczywiście nic nie znajdując.
W trakcie meczu ochrona tylko czekała, aż coś powiesimy na płocie i mimo ich czujności udało się rozciągnąć po małej przepychance dwa transparenty „Możecie zamykać stadiony, ale nie zamkniecie nam ust” oraz „Miała być druga Irlandia, a jest druga Białoruś”, także cel po części został osiągnięty.
Przed meczem również rozdawano ulotki z oświadczeniem "OZSK".
W czasie ogólnopolskiego protestu można było zauważyć poczynania innych ekip, które niestety wyłamały się protestu tłumacząc, że grano o awans, o utrzymanie czy derby.
Każdy co mecz ma jakiś cel, podobnie jak My, lecz protestowaliśmy do samego końca, czyli meczu z Podbeskidziem Bielsko Biała.
Na tym spotkaniu pojawił się 34 metrowy cytat Józefa Piłsudskiego, który dedykowany był Tuskowi „Polacy mają instynkt wolności.
W Polsce nie można rządzić terrorem”. Wisiał spokojnie parę minut, aż wpadł delegat, który chyba do końca nie wiedział co pisze na transparencie i wraz z ochroną próbował go skonfiskować, jednak nieskutecznie.
Jeśli chodzi o nasze wyjazdy w rundzie wiosennej to rozpoczęliśmy od wyjazdu na Sandecję Nowy Sącz, gdzie wybraliśmy się w 50 osób. Jednak za nim dojechaliśmy to trzeba było uporać się z psiarnią, która nie dopuściła nasz autokar do jazdy, dlatego wyjazd opóźnił się o prawie dwie godziny.
Był to początek naszych podróży na ziemie Małopolskie, bo następnie odwiedziliśmy Kolejarz Stróże w 36 osób.
Oficjalnie wyjazd nie był organizowany dlatego też były problemy z wejściem na stadion, gdyż nikt nas nie chciał wpuścić. W pewnym momencie sami weszliśmy na jakiś bufor, lecz ochrona nas z niego wyrzuciła. Dopiero w 30 minucie po negocjacjach z jakimś działaczem udaje się wejść na sektor.
W drodze powrotnej już w samym Radzionkowie dwa samochody miały problemy za sprawą Polonii Bytom. Do niczego większego nie doszło, ponieważ reszta rozjeżdżała się do domów nie widząc co się dzieje z tyłu.
Pole, słonie i silny wiatr – tak w skrócie można opisać nasz kolejny wyjazd tym razem do Niecieczy, gdzie pojawiło się 20 osób z jedną flagą FC Niepołomice.
W między czasie w środku tygodnia odbył się zaległy mecz w Kluczborku, gdzie pociągiem i samochodami wybrało się 40 osób.
W pierwszym terminie chętnych było ponad stu, ale jak to u nas bywa przy większych mobilizacjach mecze odwołują.
I na sam koniec pozostał nam wyjazd na KSZO Ostrowiec, gdzie na powrocie sporo się wydarzyło.
Najpierw naszą 17 osobą grupkę za Ostrowcem zaatakowało KSZO w dużo liczniejszej, bo około 40 osobowej ekipie. Uciekamy. Przy okazji można dodać, że kierowca dostaje jakiegoś amoku i wyciska z busika więcej, niż przewidziano w fabryce. Następnie tuż przed Radzionkowem zauważamy, że mamy towarzystwo z Bytomia, które ponownie w większej, około 50 osobowej ekipie atakuje nas na trasie i tu znów powielamy schemat z Ostrowca.
Na pozostałych trzech wyjazdach niestety nie byliśmy, przez zakaz, który nałożył Tusk na wszystkie drużyny w kraju.
Także koniec sezonu nie należał do udanych.
Ciągłe problemy z policją czy zakazy Tuska sprawiły, iż trybuny nabrały szarego koloru, a kibic idąc na mecz nie myślał już o atmosferze w młynie, a o tym, czy do domu uda się wrócić bez mandatu czy dwu dniowego pobytu za kratami …










Dodane: 2011-07-08
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04