Kolejarz Stróże - Ruch Radzionków

Wyjazd do Stróży nie był oficjalnie organizowany, jednak mimo to 36 osób pojawiło się w sektorze gości, jadąc razem samochodami. Podróż mijała spokojnie oprócz jednej sytuacji, gdzie jeden z kierowców potrącił … kota. Trzeba było pozbierać rejestrację oraz kawałki zderzaka z drogi – także jak widać, był to duży kocur :)

Na miejsce dojeżdżamy parę minut przed meczem i można było zauważyć zaskoczenie wśród ochrony i policji, że pojawiliśmy się w Stróżach, dlatego też wchodzimy na stadion dopiero w 30 minucie, ponieważ nikt nas nie chciał wpuścić na stadion. W między czasie zauważamy, że jedna z bram jest do otwarcia i sami postanowiliśmy wejść na jakiś bufor. Ochrona szybko wpadła próbując nas wyrzucić, lecz bez skutecznie. Ostatecznie sami wychodzimy, ponieważ postanowili odpuścić i wpuścić nas na sektor gości.
Jesteśmy zawsze tam … dopiero od drugiej połowy zabrzmiało, gdyż wtedy zaczęliśmy doping dla naszych piłkarzy, którzy znowu pod koniec meczu zdobywają bramkę dając nam wiele radości.
Zorganizowanych kibiców gospodarzy nie stwierdzono.
Dodane: 2011-03-29
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04