Sandecja Nowy Sącz - Ruch Radzionków

W zimowej aurze wyjechaliśmy z Radzionkowa na pierwszy wyjazd do Nowego Sącza, gdzie wybrało się 50 kibiców wspierać nasz klub.
Jednak nasz wyjazd opóźnił się o godzinę za sprawą policji, która nie dopuściła autokar do jazdy i musieliśmy czekać prawie godzinę na kolejny.

Droga mijała spokojnie aż do Nowego Sącza, gdzie zatrzymuje nas policja by przeszukać autokar i spisać każdą osobę.
Po dłuższym postoju wyruszamy dalej i już na parę km. Od stadionu widać oświetlenie, które właśnie zadebiutowało na meczu z nami.
Na sektor wchodziliśmy dosyć długo jak na taką liczbę, ponieważ ochrona dokładnie sprawdzała listę i każdego z osobna, a bilety sprzedawał jakiś wąs, któremu ręce się trzęsły jak po alkoholu.
Na sektorze wywieszamy takie flagi jak Śp.Starszy, Niepołomice, Stary Koniec oraz RR.
Sandejca dobrze dopingowała, dlatego staraliśmy się wykorzystać ich przerwy, by wtedy zacząć nasze pieśni. Na początku również gospodarze prezentują oprawę z transów, sreberek oraz wyrzutni rakiet odpalonych za trybuną.
Dla takich chwil jak ta w 86 minucie warto żyć, a raczej warto kibicować, gdzie po strzale Pawła Giela piłka trafia do siatki i cały stadion milknie … oprócz naszego sektora, gdzie wybuchła „dzika” radość.
Część osób nawet wskoczyła na płot, który był dosyć ostry.
Takie bramki zdobyte w samej końcówce, po zaciętym meczu smakują najbardziej, dlatego to była nagroda dla wszystkich tych, co wybrali się na wyjazd do Nowego Sącza i nikt tego nie żałuje, bo naprawdę było warto …
Dodane: 2011-03-21
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04