Warta Poznań - Ruch Radzionków

Od dłuższego czasu wiele osób czekało na mecz z Wartą Poznań, ponieważ Warta swoje mecze rozgrywa na stadionie Lecha Poznań, tak więc większość miała okazje być pierwszy raz na tak dużym stadionie i to jeszcze z Ruchem Radzionków...

W dodatku na parę godzin przed wyjazdem prezes Tomasz Baran postanowił nam dofinansować w dużej mierze przejazd do Poznania i dopiero w drodze na mecz wszyscy się o tym dowiedzieli i każdy był miło zaskoczony – dziękujemy.
Ostatecznie jesteśmy w 75 osób na sektorze z dwoma flagami Ciderland i Niepołomice. Stadion rzeczywiście robił na nas duże wrażenie, jednak z drugiej strony każdy mówił o tym samym, że za dużo betonu jest na tym obiekcie i znalazło się parę mankamentów chociażby dziwne ułożenie sektorów.
Podczas meczu prowadziliśmy regularny doping, bo na takim stadionie aż chciało się śpiewać, tym bardziej, że zorganizowanych kibiców Warty nie stwierdzono, więc tylko nas było słychać.
W drugiej połowie do naszego sektora dołączyła rodzina Miłosza Przybeckiego, piłkarza Ruchu Radzionków i również razem z nami uczestniczyli w dopingu. Warto również odnotować to, że jeden z naszych kibiców został wybrany do strzelania karnego w przerwie meczu, jednak jak na złość karny został obroniony mimo, że wcześniej bez problemu gola zdobyła … dziewczyna.
Stadion Lecha Poznań zobaczyliśmy, piłkarze wygrali 2:0 i mogliśmy wrócić w dobrych humorach do Radzionkowa.
Dodane: 2010-11-09
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04