Szlakiem opolskiej pumy, czyli wyjazd na Tor.

Wyjazd do Dobrzenia Wielkiego nie cieszył się wielkim zainteresowaniem i raczej nie było takiego „ciśnienia” jak przed innymi wyjazdami, jednak mimo to postanowiliśmy pojechać nawet w tej symbolicznej liczbie, by nie zaliczyć zera wyjazdowego ...

Z początku wyjazd mógł być nudny, jednak później wyjazd zamienił się raczej w wycieczkę krajoznawczą. Przed Dobrzeniem Wielkim zaczęły się pierwsze problemy i podążając według nawigacji różnymi wioskami w pewnym momencie skończyła się droga, a przed nami wyłoniła się rzeka. Wszyscy oczywiście zdziwieni, bo co to za droga, która prowadzi do rzeki. Oprócz nas zabłądziły też trzy samochody Niemców, którzy też dojechali w to miejsce dzięki nawigacji.
Po chwili ruszyliśmy w dalszą drogę i dopiero na 30 minutę dojechaliśmy na mecz.
Szybko wchodzimy na sektor i jest nas 24 w tym jedna panna. Doping prowadziliśmy od czasu do czasu, by zaznaczyć swoją obecność. W drugiej połowie miejscowi zaczynają na nas bluzgać, co nas w ogóle nie rusza, a nawet wywołuje uśmiech na twarzach, ponieważ repertuar skierowany w naszą stronę był konkretny. A jak już jesteśmy przy miejscowych to z tego miejsca chcielibyśmy pozdrowić Kaśkę oraz Matrixa :-)
Po meczu dziękujemy piłkarzom za kolejny wygrany mecz i udajemy się w drogę powrotną.
PS. Buda, buda łańcuch pies, opolska puma u nas jest ! :-)

Zdjęcia w galerii.
Dodane: 2009-04-20
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04