Cidry - ROW ( okiem kibica )

Znów ważny mecz pod względem kibicowskim przyszło nam grać w środę, dlatego reklamę meczu rozpoczęliśmy już około 2 tygodnie przed. Jakby nie było w promocji meczu pomagali nam też sami piłkarze, którzy idą jak burza i niszczą każdego napotkanego rywala odskakując coraz bardziej w tabeli na pozycji lidera.

Tym razem stadion przy Narutowicza 11 miał gościć kibiców z Rybnika. Ci z kolei motywację na mecz z nami rozpoczęli już na długo przed nami i szykowali się do wyjazdu życia, a dodatkowo mieli być solidnie wsparci przez zabrzański Górnik co także motywowało naszych kibiców, aby liczniej wstawić się tego dnia na mecz. Niestety na około tydzień do meczu zapadła oficjalna decyzja, że tego dnia mecz odbędzie się bez kibiców gości bo bytomska policja nie wydała na to zezwolenia. To jednak i tak nie stawało na przeszkodzie by kibice gości wstawili się tego dnia na N11.
Dzień meczu przypadł w Wielką Środę – dla nas na pewno nie był to zwykły dzień.. Po tylu rozegranych meczach z drużynami z wiosek i miasteczek przyszedł czas na mecz z jakimś ciekawszym rywalem. Około pół godziny przed rozpoczęciem meczu dotarli kibice gości maszerując główną ulicą Strzelców Bytomskich z peronu Bytom-Północ. Ich liczba jednak nie była tak duża jak zapowiadali, a pojawili się w około 150 osób. U nas też powoli ludzie się schodzili i w momencie rozpoczęcia meczu w naszym młynie melduje się około 300 osób i jedziemy od początku z mocnym dopingiem. Na płocie zawisły takie flagi jak Ruch Radzionków Polska, RR, śp.Starszy i South Inferno. Tego dnia jakoś specjalnie nie byliśmy nastawieni na konkretną oprawę, ponieważ taka jest w przygotowaniach na inny mecz. Pierwszą naszą prezentacją i jedyną w pierwszej połowie to duże flagi na kijach + ognie wrocławskie. W drugiej połowie jednak prezentujemy nowe żółto-czarne pasy materiału na całą trybunę. Kolejną i równocześnie ostatnią już oprawą tego dnia to odpalenie rac.
Goście także zaprezentowali się od strony ultras i przygotowali na mecz jedną oprawę, została wzniesiona sektorówka z transparentem ‘Niekoniecznie trzeba być Bogiem by mieć swych wyznawców’.
Nasz doping przez cały mecz był dobry, równy i bez większych przestojów, jednak w drugiej połowie poleciało wiele bluzg z rybnickiego i radzionkowskiego sektora. Na pewno jakimś motorem napędowym był też wynik, bo nasi piłkarze wygrali 3 mecz z rzędu strzelają4 bramki w jednym spotkaniu.
Tak więc kolejny mecz za nami, kolejny krok do awansu wykonany i kolejny rywal schodzi z boiska po uprzednim wgnieceniu go w płytę boiska.

Zdjęcia wkrótce.
Dodane: 2009-04-09
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04