Relacja z Zabrza.

Mimo, iż przeciwnik niezbyt ciekawy kibicowsko, to postanawiamy zmobilizować się na ten wyjazd do Zabrza, gdyż piłkarze jak na razie nie zawodzą, więc i my nie możemy być gorsi. Wyjazd pociągowy do Lublińca spodobał się naszym kibicom i również postanawiamy, by do Zabrza podróżować pociągiem - jak się okazało, tylko w jedną stronę...

Zbiórka została zaplanowana o 14.30 na peronie w Radzionkowie, a odjazd zgodnie z planem o godz. 14.47. Można też było zauważyć liczny oddział policji, który powiększa się z wyjazdu na wyjazd, a dając mandaty za przejście przez tory, picie alkoholu czy używanie wulgarnych słów, wzbogacili się o kilkaset złotych. Gdy wyruszyliśmy do Zabrza zaczeła się ciekawa droga już na kolejnej stacji Bytom Północ, gdzie dwóch kibiców bytomskiej Polonii próbowało obrzucić nasz pociąg, a na następnej stacji Bytom Karb zaatakowała 30 osobowa grupa w/w ekipy. Obie strony przedstawiają inne wersje akcji, lecz śmiało można napisać, że nie wybiegliśmy z pociągu, gdy zostaliśmy zaatakowani i druga rzecz – żaden z kibiców Polonii nie biegał po pociągu ( oprócz dwóch osób, którym się udało dostać do przejścia w wagonie, jednak nasza reakcja była natychmiastowa ). Następnie udajemy się do Chorzowa, gdzie na Batorym przesiadamy się do innego pociągu, jadącego do Gliwic i po trzydziestu minutach jesteśmy już w Zabrzu. Na stacji również wita nas liczny oddział policji przytrzymując nas chwile, by następnie ruszyć przez miasto na dworzec autobusowy. Początkowo planowaliśmy, by iść na sam stadion, jednak kawał drogi był na Gazobudowę i gdybyśmy nawet biegli, to przy dobrych „wiatrach” zdążylibyśmy zaledwie na druga połowę, więc jedyną opcją był autobus miejski. Po kilku minutach podjechał jakiś tam numer i ledwo co się zmieściliśmy do niego, a gdy już wszyscy zajeli miejsca, to znów kierowca nie chciał ruszyć, ponieważ parę osób musiało siedzieć na desce rozdzielczej przez
ten ścisk :-). Po chwili udało się ruszyć i jadąc przez Zabrze rozśpiewanym autobusem dojechaliśmy na stadion, a raczej boisko Gazobudowy i spotkała nas niespodzianka – bilety w cenie 5 zł ! . Sektor można opisać w dwóch słowach : górka i ławka . Daliśmy do zrozumienia ochronie, że nigdzie nie wchodzimy za taką cenę i albo będą tańsze bilety, albo mecz będziemy oglądać za sektorem i nic nie zarobią. Chcąc nie chcąc prezes musiał się zgodzić, bo wiele nie zarobi na miejscowych kibicach, których było jak na lekarstwo, więc postanawia bilety sprzedawać po 3 zł.
Tego dnia nasza liczba wyniosła 100 osób ( w tym 10 osób z Szombierek Bytom i warto podkreślić, że „Zieloni” dobrze wspomagają nas w tym sezonie i jest to ich kolejna dobra liczba – dziękówa ! ). Na płocie wywieszamy skromnie jedną łączoną osiedlówkę „Vitor – Sójcze „ . Nasz doping bardzo przeciętny, jak nie słaby w pierwszej połowie. W drugiej sytuacja uległa zmianie po dwóch bramkach dla naszej drużyny i informacji, że Tychy remisują. Na sektorze panowała wesoła atmosfera, tylko wkurzająca była … kapela grająca za płotem na festynie – cały mecz słyszeliśmy flety, gitary i inne instrumenty muzyczne. Nasi piłkarze wygrywają 0:2 i po meczu dziękują nam za doping oraz przybijają „piątki”. W drogę powrotną musieliśmy się wybrać komunikacją miejską aż do Radzionkowa, ponieważ pociąg dopiero jechał o 21.00, a dwóch godzin nie mieliśmy zamiaru czekać. Najpierw podjechaliśmy na dworzec, by się tam przesiąść do innego busa jadącego do Tarnowskich Gór, jednak policja skierowała nas na rynek do Zabrze. Początkowo większość myślała, że będziemy tam czekać na autobus, który miał podjechać za godzinę, jednak jak się okazało – czekaliśmy, ale na tramwaj. Po kilku minutach nadjechał tramwaj nr. 5 i jadąc przez parę ciekawych dzielnic w asyście pięciu radiole dojeżdżamy wkońcu do Bytomia. Wsiadamy już do ostatniego busa, jadącego przez Bytom – Vitor i tam też wysiadamy. Ogólnie tego dnia jechaliśmy czym się tylko dało przez pół Śląska i gdyby płynął statek do Zabrza to pewnie i tym byśmy się udali by tylko dostać się na Gazobudowę :-) Po powrocie do domu większość kibiców stwierdziła, że był to najlepszy wyjazd w ostatnich latach, więc niech żałują Ci, co nie jechali !
Dodane: 2007-06-07
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04