Ruch - Gks Jastrzębie (okiem kibica)

Atmosferę zbliżającego się meczu można było już odczuć tydzień przed spotkaniem. Przygotowywanie oprawy, mobilizacje na dzielnicach oraz plakatowanie miasta to jedyne z wielu rzeczy, które można było zauważyć przed środą...

Można śmiało stwierdzić, że nasze mecze z Gks-em Jastrzębie, cieszą się coraz większą popularnością pod względem kibicowskim na naszym "podwórku" bo zapewne każdy pamięta atmosferę jaka była w tamtym sezonie na naszym stadionie jak i udane wyjazdy do Jastrzębie poza jedną wpadką, której lepiej nie przypominać. Również i w środę stawili się licznie kibice... tylko w młynie, bo liczbę stanowiącą resztę publiki można nazwać jednym słowem żenującą, dla jednych przeszkodę przyjścia na stadion stanowił środek tygodnia, inni pewnie by tylko oglądali pierwszą lub drugą ligę w Radzionkowie. W młynie tego dnia stawiło się około 200 osób , czyli jak na nas jest to dobre liczba. Na początku pierwszej połowy prezentujemy ciekawą prezentacje Ultras.
Wywieszamy na płocie transparent o treści "My robimy swoje, a robi się to tak" i w tym momencie w górę idzie 40 flag na kiju oraz odpalamy 15 rac. Był to niewątpliwie hit tego dnia na trybunach. Pod koniec pierwszej połowy odpalamy jeszcze 5 żółtych świec dymnych.
W przerwie dochodzi do małego incydentu spowodowanego jak zawsze przez policje, mianowicie panom policjantom zachciało się spisywać większość kibiców, którzy poruszali się w obrębie młyna. Paru osobom się to nie spodobało i zareagowali nerwowo po czym policja zaczeła straszyć swoimi "pukawkami" oraz grozili zwijaniem na komisariat lub wyrzuceniem ze stadionu. W drugiej połowie od pierwszych minut jedziemy z konkretnym dopingiem, który był słyszalny bardzo dobrze w okolicy. Prezentujemy zółto-czarne szarfy, które dały zajebisty efekt i pod koniec meczu odpalamy 10 ogni wrocławskich. Nasi kopacze niespodziewanie wygrywajš z Jastrzębiem 1:0 po bramce Hendela i po meczu dziękują nam za doping jak również my im za 3 pkt. Które pomogą miejmy nadzieję w utrzymaniu III ligi w Radzionkowie. Warto wspomnieć o zachowaniu Marcela Różanki, który dziękował za doping w postaci pokłonu przed młynem oraz uderzając pięścią w herb pozdrowił kibiców. Oby więcej takich piłkarzy! Kibiców z Jastrzębie zjawiło się około setki z dwoma małymi flagami, słabo dopingują i wychodzą ze stadionu około 15 min. Przed końcowym gwizdkem. Nas tego dnia wspomaga gościnnie 10 kibiców Gks-u Szombierki za co dziękujemy!
Dodane: 2006-04-21
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04