Tam gdzie Cidry tam i My - Start Namysłów

Po wcześniejszych problemach wyjazdowych w końcu mogliśmy wyruszyć za naszym klubem w normalnych warunkach i na legalu. Wielu z nas odliczało do wyjazdu na Start Namysłów, ponieważ zapowiadał się ciekawie no i był to najdalszy wyjazd jaki nas czekał w 3 lidze, chociaż patrząc z perspektywy wcześniejszych lat, to odległość dzieląca Radzionków od Namysłowa była by jedną z bliższych …

Zapisy rozpoczęliśmy tydzień wcześniej i tylko drogą internetową, ponieważ rozgrywaliśmy dwa mecze pod rząd na wyjeździe i nie było możliwości do przeprowadzenia zapisów podczas spotkania przy Narutowicza 11.
Droga do Namysłowa przebiegała spokojnie do momentu, aż nie zatrzymała nas policja już w samym Namysłowie, gdzie każdy z kibiców był nagrany przez trzy kamery, listy sprawdzano z dwa razy no i na koniec nie zapomnieli o przeszukaniu autokaru.
Również dziwnym trafem bilety można było kupić tylko w tym miejscu, a nie na stadionie.
Przez te całe zamieszanie na stadion dojeżdżamy lekko spóźnieni i ostatecznie w sektorze gości pojawiamy się w 53 osoby z jedną flagą „RR”.
Na temat samego meczu nie można za wiele napisać, bo obie drużyny zagrały strasznie słabo, jednak w doliczonym czasie gry o wszystkim zapominamy po golu Michała Farkasa na wagę zwycięstwa.
Zdecydowanie więcej działo się na trybunach, gdzie dwie ciekawe oprawy zaprezentował Start.
Pierwsza z nich to sektorówka z datą założenia klubu i transparentem „Namysłowski Klub Sportowy”. Przy drugiej kibice Startu użyli flag w barwach oraz pojawił się drugi transparent z hasłem „Czerwono- Czarny styl życia”. Szkoda, że w obu przypadkach nie została odpalona pirotechnika, bo pasowała by idealnie do obydwóch prezentacji.
W pierwszej połowie doszło do dziwnej sytuacji, gdy jeden z kibiców Startu Namysłów postanowił sam wbiec na boisku, lecz był to tylko jego pomysł i szybko został dosłownie zdjęty z boiska przez swoich kibiców, a sędzia chyba tego nawet nie widział.
Dla kibiców Startu mecz z nami był „hitem” sezonu, dlatego sporo plakatów i vlepek było widocznych w drodze na stadion i co najważniejsze to wszędzie był umieszczony nasz kibicowski herb.
Niby taka mały szczegół, a jednak oko cieszy.
Podsumowując, to był to na pewno najciekawszy wyjazd w tym sezonie, z klimatem jakiego brakowała na poprzednich wyjazdach no i nic tak nie cieszy, jak bramka zdobyta minutę przed końcem meczu – oby więcej takich wyjazdów!
Podziękowania dla Startu Namysłów za dostarczone na sektor wody.


Dodane: 2013-10-23
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04