1992-1994 i stagnacja w Radzionkowie

Po sezonie 91/92 i wielkich rozczarowaniach jakie spotkały pod koniec tego okresu radzionkowskich kibiców wszystko zaczęło się sypać.
Dotyczyło to zarówno poziomu piłkarskiego jak i kibicowskiego.
Następny rok w wykonaniu piłkarzy Ruchu wyglądał fatalnie co miało bezpośrednie przełożenie na frekwencję i na poziom kibicowania na Narutowicza 11. Młyn był sporadyczny, ludzi ogólnie na stadionie mało, a do jedynej ciekawostki pod względem kibicowskim doszło jesienią 92 roku, gdy zawitali do nas kibice świeżo upieczonego beniaminka Krisbutu Myszków ...

Dochodzi do jakiś przepychanek i rzucania kamieniami między przyjezdnymi a kibicami Cidrów i Polonii.
Nie jest to nic specjalnego jednak odbija się to w jakiejś groźbie rozgrywania najbliższych meczy bez udziału publiczności, co zostaje zakomunikowane przez megafony podczas następnego meczu u siebie.
Na wiosnę 93 drużyna gra jeszcze gorzej, a od strony kibicowskiej odnotować można tylko fakt dosyć licznego naszego wyjazdu do Czeladzi na tamtejszy CKS.
Ruch kończy ten sezon na pozycji spadkowej i tylko rozwiązanie Zagłębia Sosnowiec ratuje radzionkowską jedenastkę od degradacji do IV ligi.
Sezon 93/94 to poprawa zarówno gry jak i poziomu kibicowskiego na naszym obiekcie. Jeszcze nie jest to sezon rewolucyjnych zmian jakie niedługo zaistnieją w Radzionkowie, ale dużo rzeczy idzie w właściwym kierunku.
Z punktu widzenia fana warto odnotować na naszym stadionie wizyty kibiców Odry Opole i GKS Jastrzębie.

Dodane: 2014-01-19
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04