GKS Jastrzębie - Ruch Radzionków 2005/2006 (z kart historii)

Mecz w Jastrzębiu uważany był (słusznie) przez kibiców Ruchu Radzionków za najatrakcyjniejszy wyjazd rundy jesiennej sezonu 2005/2006. Także w związku z wydarzeniami z ubiegłego sezonu, kiedy najpierw w Jastrzębiu kibice Ruchu stracili flagę, a potem rewanż w Radzionkowie zgromadził najliczniejszy w ostatnich latach młyn Cidrów, próba (co prawda daleka od powodzenia) odbicia flagi skończyła się spięciem z policją i  poważnymi problemami natury prawnej kilku radzionkowskich kibiców ...

Liczono więc po cichu na zbliżenie się do liczby z Opola z zeszłego sezonu, najlepszego wyjazdu fanów Cidrów od spadku z ekstraklasy.
Ostatecznie jednak z Radzionkowa wyruszyły dwa autokary, a i w nich były jeszcze wolne miejsca.
Bezpośrednio na sektorze gości w Jastrzębiu doliczono się 85 osób z Radzionkowa.
Zaraz po wejściu na sektor pojawiły się zarzuty przedstawicieli gospodarzy, iż pięć osób nie uiściło opłaty za bilet (zdaniem pracowników klubu z Jastrzębia rozeszły się 82 bilety, a pieniądze zgadzały się tylko za 77 z nich; warto przy okazji nadmienić, że w skład grupy z Radzionkowa wchodziły dwie przedstawicielki płci pięknej oraz sędzia piłkarski, którym przysługiwał darmowy wstęp na mecz, a którzy dopełnili liczbę 85 osób).
Po ostrej wymianie zdań, dopiero groźba policji o wyprowadzeniu grupy z Radzionkowa ze stadionu już po kwadransie meczu, skłoniła fanów Ruchu (zdecydowanie się od tych zarzutów odcinających) do zebrania brakującej gotówki.
Na płocie zawisły dwie flagi (South Inferno'04 i herb), po ubiegłorocznych wydarzeniach (być może aż do przesady) dokładnie teraz pilnowane. Doping gości regularny, momentami niezły, na pewno nieraz przebijający się przez doping gospodarzy.
A ci z dopingiem "rozkręcali się" niemal cały mecz, bo o ile w pierwszej połowie fanom Ruchu nie było trudno dojść do głosu, o tyle w drugiej było już z tym zdecydowanie trudniej, a w końcowym kwadransie meczu, kiedy do dopingu dla drużyny GKS'u włączył się nierzadko cały stadion, kiedy doping ten robił naprawdę bardzo dobre wrażenie, stało się to już wręcz niemożliwe.
Warto nadmienić, że obie strony skupiły się tylko na tzw. pozytywnym dopingu - ze strony gospodarzy żadnych wyzwisk nie stwierdzono, fanom Ruchu wyrwało się tylko w stosunku do sędziów i do pewnego prowokująco zachowującego się ochroniarza.
W ramach oprawy Radzionkowianie zaprezentowali stroboskopy i ognie wrocławskie.
Fani Jastrzębia zaś których tego wieczora zebrało się w młynie być może około trzystu osób (trudno było z perspektywy sektora gości ocenić), pokazali choreografię z flag.
Tak dojazd na mecz, jak i powrót do Radzionkowa bardzo spokojne.
O ile podczas dojazdu do Jastrzębie policja autokary z kibicami Ruchu przejęła dopiero na rogatkach tego miasta, a cała poprzednia trasa odbyła się bez tej "nieproszonej asysty", o tyle powrót do Radzionkowa już cały odbywał się w towarzystwie policyjnych radiowozów ...










Dodane: 2014-06-30
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04