Na 3 ligę nadszedł znowu czas 2003-2006. III odsłona

Po wielkim rozczarowaniu jaki przyniósł nam poprzedni sezon zaczynamy znowu rozgrywki o mistrzostwo 3 ligi. Tym razem, podobnie jak kilka lat wcześniej drużyna poszła w rozsypkę. Odchodzą prawie wszyscy zawodnicy z podstawowego składu i z starej ekipy zostaje tylko najwierniejszy z wszystkich, bramkarz, Marcel Różanka.
To jedyny zawodnik, który zawsze bił się w piersi pokazując na herb. Jest z nami do dziś, mimo wszelkich przeciwności jakie przyniósł los drużynie z Narutowicza 11 ...

Rozpoczynamy go od meczu z Promieniem Żary, którego kibice jak zawsze zaliczają zero .
Czas dla Cidrów nie jest najlepszy. Drużyna rozczarowała i poszła w rozsypkę.
Rywal zza miedzy awansował z dużą dozą szczęścia do 2 ligi.
Część kibiców Radzionkowa znowu spasowała albo zmieniła barwy na niebiesko - czerwone. To musiało mieć przełożenie na sytuację na trybunach. Na jesień zaliczamy tylko trzy wyjazdy.
W 85 osób na Jastrzębie, gdzie tym razem panuje porządek i nie ma mowy, aby ktoś z Jastrzębia próbował jakiejś akcji przeciwko nam.
W 20 osób na Walce Zabrze, gdzie jak zawsze jest spokój i piknik oraz w 16 osób na beniaminku 3 ligi czyli Skalniku Gracze.
Jesienią godne uwagi są tylko dwa mecze u siebie. A mianowicie spotkania z Odrą oraz z Rakowem Częstochowa.
Ci pierwsi pojawiają się przy wsparciu Polonii w około 250 osób. Nas około 130 w młynie.
Na meczu dochodzi do śmiesznej sytuacji. W pobliskich Tarnowskich Górach co roku odbywa się święto miasta mające na celu upamiętnienie przejścia króla Jana III Sobieskiego przez Tarnowskie Góry podczas odsieczy wiedeńskiej z 1683 roku.
Tradycja to stara i dużo mieszkańców Śląska lubi odwiedzać Tarnowskie Góry, aby zabawić tam podczas tego wrześniowego weekendu.
Flaga miasta Tarnowskie Góry ma barwy biało - żółto - czarne, a więc bardzo zbliżone do naszych.
Flagi te podczas święta wiszą w dużej ilości po całym tym, dosyć sporym powiatowym mieście.
Nagle podczas meczu na płocie w sektorze gości pojawia się flaga w tych właśnie barwach.
Poloniści twardo twierdzą, że została ona skasowana naszemu fan clubowi z Tarnowskich Gór, chociaż nigdy takowa flaga i to w tak dziwacznych barwach nie pojawiła się na N 11.
Skąd więc takowe twierdzenie że to nasze barwy? Trudno powiedzieć, bo flaga fc z Tarnowskich Gór jest i ma się dobrze.
Najprawdopodobniej kibice Odry i Polonii ściągnęli ją sobie podczas święta i postanowili zaprezentować ją jako barwy Ruchu Radzionków.
Szkoda tylko, że zapomnieli odpruć białą część tej flagi.
Następny godny uwagi mecz to wizyta Rakowa Częstochowa.
Ci ostatni pojawiają się w około 130 osób na N11, a my kręcimy około 200 osobowy młyn z dobrą oprawą, pokazem piro. i dobrym dopingiem.
Ostatnim meczem godnym uwagi jest rozgrywany mecz z Polonią Słubice, który skupił około 150 osób na stadionie.
Jest on o tyle ciekawy, że wszystkie osoby jakie tego zimnego, zimowego przedpołudnia pojawiły się na stadionie to osoby w młynie.
Poza największymi fanatykami Ruchu Radzionków na Narutowicza 11 nie pojawił się nikt z widzów i wszyscy, którzy tego dnia byli stanowili młyn i gorąco dopingowali Ruch w walce o trzy punkty.
Po rundzie jesiennej zajmujemy 11 miejsce w tabeli i z otuchą czekamy na wiosnę.
Zima w tym sezonie była wyjątkowo sroga. Po jej zakończeniu wybieramy się w 20 osób na mecz przyjaźni do Nowej Soli.
Całonocny melanż z kibicami Dozametu i zwycięstwo 2-1.
Za 3 dni meldujemy się w 80 osób na Rozwoju Katowice, ale mecz zostaje odwołany z powodu złego stanu murawy.
Potem naszym gościem jest Walka Makoszowy. i tutaj zdziwienie. Na sektorze gości pojawia się kilku gimnazjalistów z Zabrza z prostą oprawą i trzema flagami zrobionymi z prześcieradeł.
Następnie Odra Opole. Po raz pierwszy w naszej kilkunastoletniej historii nie meldujemy się na Oleskiej.
Bynajmniej nie z powodu braku chętnych na ten wyjazd tylko z powodu awarii autokaru, a na wyjazd samochodowy albo na spontaniczną eskapadę jak 2 lata wcześniej jest już niestety za późno, a chętnych było sporo, bo około 60 chłopa.
Kolejnym przeciwnikiem, który odwiedził nasz stadion jest Miedz Legnica, która pewnym krokiem zmierza do II ligi.
Niestety nawet to nie motywuje kibiców Miedzi do odwiedzenia naszego obiektu.
Następnym godnym uwagi meczem w Radzionkowie jest wizyta Chrobrego Głogów.
Kibice tego klubu zapowiadali się, że pojawią się tym razem na N 11. Z tej okazji kręcimy około 220 osobowy młyn, a wspomagają nas kibice odnowionej po prawie 10 latach dawnej zgody, czyli Szombierek Bytom.
Goście niestety, mimo szumnych zapowiedzi nie pojawiają się na Cider Arenie, a my po meczu razem z Szombierkami obijamy grupę polonistów na pobliskim Sójczym.
W międzyczasie gramy zaległy mecz z Rozwojem Katowice, gdzie stawiamy się w około 50 szala wsparci kibicami Szombierek.
5 osób z naszego grona zalicza wyjazd na Polar Wrocław, gdzie mogą oglądać i dopingować naszą drużynę podczas wysokiej wygranej 4-0.
Aż wreszcie nadszedł czas na wyjazd sezonu ,czyli nasza wizyta na Rakowie Częstochowa.
Na osiedlach panuje mobilizacja i na obiekt w Częstochowie melduje się około 130 naszych fanów.
Niestety, doskonały doping nie pomaga naszym piłkarzom i to przegrywają gładko 0-3.
Meczem ostatniej szansy jest mecz na Lechii Zielona Góra.
Tam niestety nie pojawia się nikt, a nasi piłkarze mimo, że do utrzymania potrzebują tylko remisu, przegrywają 0-2.
Koszmar jakiego doznaliśmy 3 oraz 5 lat wcześniej znowu się powtórzył.
Tym razem spadamy po 18 latach do 4 ligi ...
Dodane: 2014-07-04
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04