Podsumowanie jesieni - IV Liga

Po roku przerwy od rozgrywek i bolesnym upadku o 2 klasy niżej każdy z nas miał nadzieję na łagodne lądowanie i spokojny sezon w 3 lidze. Wszyscy myśleliśmy - „że w końcu gorzej być nie może, przecież od kilku dekad nie spotkaliśmy się w lidze z wioskami typu Woźniki, czy Ząbkowice.Utrzymanie mamy pewne, no i awans w zasięgu ręki.”.
Niestety spokojnego lądowania nie było. Nie było żadnego lądowania, raczej katastrofa, czyli spadek kolejną klasę niżej i tak w sezonie 2014/15 znaleźliśmy się w 4 lidze, na 5 poziomie rozgrywkowym w kraju, pod nami już tylko okręgówka i klasy A, B oraz C ...

4 liga to dość specyficzny poziom rozgrywek z perspektywy trybun.
Tutaj można jechać na wyjazd do Koniecpola, Kamienicy Polskiej i spotkać co najwyżej wiatr hulający w polu.
Zero ochrony, no chyba, że jakiś pan „Andrzej” siedzi z leśnym dzbanem w odblaskowej kamizelce, czy inny „Włodek” sprawdza bilety na kasie. Bilety? No oczywiście muszą być, po 2 czy 5złotych, w końcu o suchym pysku pan „Andrzej” nie będzie na meczu siedział.
Jest ochrona, są bilety, stadiony też są, no może nie stadiony, raczej boiska. Murawa, przeważnie kartoflisko otoczone niskim płotkiem, ławki/opony/krzesła co kto sobie przyniesie.
Czasem jednak znajdzie się jakiś nasyp, czy nawet betonowa trybuna, ale o sektorze gości można pomarzyć.
Raz na dziesięć przypadków znajdzie się jakaś mała klatka, która umownie się sektorem gości nazywa.
Jak widać obiekty sportowe spełniają warunki do przyjmowania kibiców, więc ci też przychodzą.
Nikt w 4 lidze nie spodziewa się tłumów na trybunach, bo przeważnie ich po prostu nie ma.
Co najwyżej zjeżdża się okoliczne towarzystwo, wypić kilka piw w sobotę i wrócić do domu.
Jednak jeśli trafia się już jakaś ekipa, to można powiedzieć, że z górnej półki. Podczas całej rundy odbyły się 3 mecze warte uwagi na trybunach. Dwa z Górnikiem Zabrze, jeden z Zagłębiem Sosnowiec, bo z takimi ekipami spotkaliśmy się podczas meczy z Gwarkiem Tarnowskie Góry, Concordią Knurów i Górnikiem Piaski.
Mecz z Piaskami był dobrą odskocznią od wszystkich pikników na własnym boisku. Pamiętaliśmy o przygodach jakie miały tam Szombierki, ale bez większej mobilizacji wybieramy się do dzielnicy Czeladzi jednym autokarem oraz ... taksówką.
Mecz na trybunach bez dopingu ze strony gospodarzy. Nasz doping utrudniał jedynie wygadany cygan, z którym cały czas toczyły się burzliwe dyskusje przy  płocie z sektora.
W pewnym momencie wyprowadzony z równowagi rom chciał nawet sam atakować naszą klatkę, ale ochrona odradziła mu takiego rozwiązania. W połowie meczu zjawia się ekipa Zagłębia z pewną propozycją, mimo pozytywnej odpowiedzi z naszej strony do niczego nie dochodzi, przez smutnych panów
Po kolejnym ligowym zwycięstwie do Radzionkowa wracamy bez problemów, mimo że przez pewien czas mieliśmy na trasie mały ogon.
Po raz pierwszy z fanklubem Górnika spotkaliśmy się na własnym stadionie. Był to jedyny mecz z udziałem kibiców gości na naszym obiekcie w tej rundzie.
Concordia zjawiła się u nas w dobrej liczbie i z tego co wiemy nie była to ich cała ekipa, ponieważ część chłopaków z Zabrza została po drodze zatrzymana przez psy. ACAB!
Na samym początku goście zaczynają bluzgać w naszą stronę, oczywiście nie pozostajemy dłużni.
Przypominamy Concordii, że są tylko fanklubem dużej ekipy, na której żerują, a na co my nigdy się nie zgodziliśmy i nie zgodzimy.
Ruch Radzionków zawsze będzie samodzielną ekipą i nikt tego nie zmieni!
Do podkreślenia tego stanu rzeczy przysłużyła się oprawa zaprezentowana na tym spotkaniu.
South Inferno przygotowało specjalną sektorówke z okazji 10 lat działalności grupy na scenie Ultras!
Sektorówke z nowym logiem SI i napisem ULTRAS dopełniał transparent z nazwą grupy i kilka odpalonych rac.
W ostatnich minutach piłkarze wywalczyli zwycięstwo i na trybunach zapanowała euforia, przez którą wszyscy będziemy długo wspominać to spotkanie.
Dwa tygodnie później czekał nas mecz z Gwarkiem, który można zdecydowanie uznać za najlepszy wyjazd sezonu. Derby powiatu, ekipa z która nigdy na ligowych boiskach się nie spotkaliśmy.
W drogę wybieramy się przegubem oraz z różnych przyczyn kilkoma samochodami.
Po drodze za oknami busa płonie kilka rac i w okolicach stadionu odpalamy sporo petard hukowych.
Na bardzo specyficznym sektorze z niską trybuną meldujemy się w 163 osoby, z dwiema flagami.
Już na samym początku meczu jeden z kibiców Górnika próbuje w pojedynkę dorwać małą flagę „RR”, ale zostaje przegoniony spod naszego sektora. =
Spora część kibiców gospodarzy nie została wpuszczona na stadion z powodu ograniczonej ilości miejsc. Nic w tym dziwnego, jak widać nawet w 4 lidze mecz z Ruchem Radzionków wywołuje ogromne ciśnienie i Gwarek nie jest pierwszą drużyną, która na meczu z nami biła rekord frekwencji.
W tej sytuacji ekipa Górnika opuszcza stadion i po chwili znajdują się już za naszym sektorem.
Chwilę później płot z naszej strony leży na ziemi, w powietrzu latają race, a wąsy odcinają obie ekipy od siebie używając gazu i broni gładkolufowej.
Po kilku minutach wracamy na sektor, a gospodarze znikają z pola widzenia.
Mecz fajny, dużo atrakcji, zajebisty doping w ocenie osób na sektorze Gwarka, bo dla nas jak zawsze MOGŁO BYĆ LEPIEJ!
Derby jak najbardziej udane na trybunach, piłkarze niestety dali dupy.
Szkoda tylko, że jak zawsze mamy pod górkę i sprawa najdroższego płotu w historii futbolu ciągnie się, za niektórymi z naszych kibiców do dzisiaj.
Oprócz ważnego 10-lecia grupy Ultras South Inferno, świętowaliśmy w tym roku także 95-lecie klubu.
Z tej okazji na stadionie przy ulicy Narutowicza odbył się festyn, na którym klub dla najmłodszych kibiców przygotował wiele atrakcji.
Oprócz tego można było posłuchać muzyki na żywo, odbyło się malowanie klubowego graffiti upamiętniającego legendę Cidrów Mariana Janoszkę, który w tym czasie brał udział w meczu old boyów Ruchu Radzionków, z kadrą Śląska old boyów.
Wielu starszych kibiców, jak i tych, którzy w latach młodości podziwiali Ecika i spółkę w ekstraklasie mogli odbyć tego dnia wspaniałą podróż do starych czasów! Korzystając z takiej okazji odświeżyliśmy stare flagi t.j. Cidry Fans, czy Creazy Squad.
Później mimo psującej się pogody na boisko wychodzą nasi piłkarze zdobywając kolejne 3 ligowe punkty i ogrywając Polonie Poraj 4-1.
Po meczu część kibiców mimo ulewy zjawiła się na murawie bez koszulek, robiąc tzw. „pociąg”.
Odpaliliśmy race oraz fajerwerki i tym akcentem zakończyliśmy „niedzielę z Cidrami”.
Przy podsumowaniu rundy watro dodać, że stawiliśmy się na tegorocznym Marszu Niepodległości w 32 osoby, bo działalność kibicowska to nie tylko działalność na trybunach!
Jako kibice udzielamy się także politycznie, czy charytatywnie.
Kolejna runda z 10-leciem działalności South Inferno, a przede wszystkim 95 lat wspaniałej tradycji naszego klubu już za nami.
Cały ten czas pokazał, że ani naszego klubu, ani nas kibiców nie da się złamać.
Nie ważne, w której lidze i z jakimi problemami.
My od lat jesteśmy razem z Cidrami na trybunach i nie zwalniamy tempa !!

Liczby wyjazdowe:
Slavia Ruda Śląska - zamknięty sektor gości
Kamienica Polska - 25
Górnik Piaski - 55
Unia Ząbkowice - zamknięty sektor gości
Gwarek Tarnowskie Góry - 163
Pilica Koniecpol - 20 na zakazie
Sarmacja Będzin - zakaz wyjazdowy


Dodane: 2014-12-07
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04