Jesień zakończona z klasą

W dobrym stylu zakończyliśmy rundę jesienną na naszym stadionie.
Przed nami jeszcze wyjazd na Raków II Częstochowa, ale to właśnie mecz z Przemszą Siewierz był ostatnim w tym roku spotkaniem przy Narutowicza 11 (Nie licząc jeszcze Pucharu Polski).
Po cichu liczyliśmy, że pojawią się kibice z Siewierze, bo jakiś tam poziom prezentują i jeżdżą za swoim klubem, lecz niestety u nas się nie pojawili, a chyba lepszego wyjazdu już w tym sezonie nie będą mieli, ale to już ich problem ...


Zarząd klub postanowił obniżyć ceny biletów do 2 zł na mecz z Siewierzem w ramach drobnych przeprosin za ostatnie wyniki drużyny, jednak nawet to nie przyciągnęło kibiców na stadion, bo pod trybuną krytą zasiadła zaledwie garstka najwierniejszy kibiców, którzy bez względu na cenę i ligę zawsze będą na tej trybunie.
Natomiast dobra reklama tego meczu ściągnęła więcej kibiców do młyna niż bywało to wcześniej.
Po prostu każdy wiedział, że chcemy pokazać się z dobrej strony i że przygotowana jest „skromna” oprawa, a bez kibiców nie będziemy mogli zrealizować tego co było w planach.
Kibice ponownie nas nie zawiedli i mimo nie ciekawej pogody liczba w młynie była bardzo dobra.
Trzeba też wziąć pod uwagę to, że ogólnie ta runda wypadła słabo w naszym wykonaniu ale wszystko przez policję i kluby, które zamykają sektory gości przed nami więc do tej pory „na legalu” mogliśmy jechać tylko do Grodźca.
Kibiców też przyciągają … kibice gości i w tej kwestii na cud nie mogliśmy liczyć, bo tylko MKS Myszków pojawił w Radzionkowie, więc przekaz reklamy meczu z Przemszą był tylko jeden  - nie patrzymy na innych, robimy swoje.
„Skromna” oprawa przygotowana przez South Inferno na ten mecz składała się z konkretnego pokazu pirotechnicznego .
Nie było malowanych sektorówek, ale przez całe 90 minut w młynie coś się paliło.
W pierwszej połowie do flag na kiju dołożona kilka rac, a później odpalono żółte świece dymne wraz z wyrzutniami hukowymi co dało bardzo fajny efekt, na zdjęciu raczej nie widoczny, bo wyrzutnie były odpalone w dzień, ale na filmie wszystko dokładnie słychać.
W drugiej połowie ponownie odpalono sporo rac oraz wyrzucone zostało konfetti przygotowane przez młodego fanatyka, które dało początek kolejnej oprawy w postaci ogni wrocławskich.
Oczywiście nie mogło zabraknąć ahtungów, paliły się też jakieś pojedyncze stroboskopy i większe ognie, także było tego naprawdę sporo.
Na płocie zawisły cztery flagi – South Inferno, Ruch Radzionków, śp.Starszy i mała z herbem.
Nasi piłkarze po słabych poprzednich spotkaniach w końcu się przełamali i wygrali 2:0 choć łatwo nie było, ale liczą się kolejne 3 pkt w walce o awans i to jest najważniejsze!
Podsumowując ten mecz to pokazaliśmy, że można zamienić zwykłe spotkanie jakich wiele w IV lidze na konkretne "show" na trybunach i nie są do tego potrzebne ani wyniki, ani ekstraklasa, ani kibice gości.
Miejmy nadzieję, że to nie było jednorazowy mecz i oby na wiosnę ponownie nasz młyn zapłonął od rac !
Pamiętajcie – to my, fanatycy jesteśmy dumą tego klubu !
A teraz wszyscy na Raków II Częstochowa !





Dodane: 2015-11-11
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04