Polonia Bytom - Ruch Radzionków 2003 rok (Z kart historii) :: Ultras Ruch Radzionków - South Inferno ' 04

Polonia Bytom - Ruch Radzionków 2003 rok (Z kart historii)

Jesteśmy właśnie w trakcie przerwy w rozgrywkach piłkarskich i jest to dobry okres, aby "odkopać" trochę historii i przypomnieć wszystkim mecze z dawnych lat. Dzisiaj mamy dla Was relację oraz zdjęcia z derbowego meczu z Polonią Bytom.
Spotkanie odbyło się w 2003 roku, a do Bytomia wybrało się 200 kibiców Ruchu. Większa część na stadion udała się pieszo.
Poniżej znajduje się cały opis z tego dnia - zapraszamy do czytania!



Chyba większość fanów Ruchu Radzionków w zeszłym sezonie, gdy Cidry pogodzone były już ze spadkiem do III ligi, mocno trzymały kciuki za broniącą się wówczas przed degradacją do ligi czwartej Polonią Bytom.
Nic w tym dziwnego, wszakże spotkanie derbowe z sąsiadem zaa miedzy, to wielkie wydarzenie!
Mecz ten wypadł już w drugiej, sierpniowej kolejce III ligi ... Blisko 120 najzagorzalszych fanów Ruchu, już na ponad dwie godziny przed meczem, wyruszyło z radzionkowskiego Rynku w pieszą, blisko dziesięciokilometrową, wędrówkę na stadion Polonii,
Skutecznie, na kilka minut, udało się tej grupie, idącej w skromnej policyjnej obstawie, zakorkować w stronę Bytomia zawsze ruchliwą ulicę Strzelców Bytomskich.
Poza tym incydentem, wszystko przebiegało już bardzo spokojnie, kibice ożywali się tylko, gdy mijały ich samochody z innymi kibicami Ruchu, wreszcie autokar z piłkarzami.
Poza główną grupą, fani Cidrów docierali na stadion także prywatnymi samochodami , czy też komunikacją miejską.
W sumie, więc na sektorze dla przyjezdnych pokazało się około 200 osób, wśród których nie brakowało też zwykłych widzów z Radzionkowa, nie angażujących się niestety w ogóle w doping.
Liczbą tą różnie komentowano. Dla jednych był to całkiem niezły wynik, zważywszy na niewątpliwy kryzys, jaki dotknął kibiców Ruchu po spadku z ekstraklasy (w końcu abstrahując od odległości, był to najliczniejszy wyjazd od kilku lat), zważywszy na wakacyjną porę (rzeczywiście sporo twarzy, przebywających obecnie na urlopach, zabrakło)
Inni, wręcz odwrotnie, w żaden sposób nie mogli być z tego faktu zadowoleni , wszak nie tak dano, bo ledwie przed sześcioma laty, kibice Ruchu wypełnili przecież szczelnie dwa sektory na tym stadionie, a ich liczba była przeszło dziesięciokrotnie większa ... czas jednak wrócić do teraźniejszości.
A w niej, Radzionkowianie przywieźli ze sobą dwie duże flagi "Ruch Radzionków" oraz "Ciderland", z których powieszeniem okazał się spory kłopot, bowiem gospodarze wysmarowali część ogrodzenia smarem.
Poza nimi pojawiły się też trzy małe flagi, między innymi "CHWDP".
Zaprezentowano też 200 żółtych balonów, po bramce odpalonych zostało sześć rac, wystrzeliło też parę petard.



Polonia pokazała na płocie kilkanaście flag, wśród nich "Radzionków", "Stroszek", czy "Rojca".
Była też zdobyta wcześniej kosztem kibiców z Radzionkowa, oczywiście odwrotnie powieszona, flaga "Ruch" w biało czerwonych barwach oraz "dywan" z żółto-czarnych szali. Flaga "zdobyta" w kuriozalny sposób, o ile można ją nazwać zdobytą, bo po prostu jeden z kibiców zmienił barwy, a flaga była jego własnością.
Oprócz tego powiewały flagi na kiju, były niebieskio-czerwone balony, styropianowy napis "Ultras Polonia" w asyście około dziesięciu wulkanów, jednak raczej wątpliwej jakości, także podobna liczba rac przy równocześnie wyrzuconym konfetti, co w przeciwieństwie do pierwszego, z punktu widzenia kibica Ruchu, wypadło już naprawdę ciekawie.
Liczbę osób w młynie Polonii, także z wysokości sektora gości, oceniono według zgodnej opinii na 400-500, liczbę ludzi na całym stadionie na ponad dwa tysiące.
Pierwsza połowa upłynęła na trybunach pod znakiem dobrego dopingu z obydwu stron, choć tak jedni, jak i drudzy, nie uniknęli  momentami dość długich zastojów.
Nie obyło się niestety, choć co prawda miał to miejsce z rzadka, od wzajemnych wyzwisk i bluzgów.
Wkrótce po bramce dla Ruchu,  na głównym sektorze bytomskiego obiektu, doszło do krótkiego starcia grupki kibiców, najpewniej próbując sforsować ogrodzenie, z ochroną.
Zgodnie z kibicowską solidarnością, fani Ruchu wsparli Polonistów okrzykami "zostaw kibica ..."
Schodzących do szatni piłkarzy Polonii pożegnały gwizdy, a młyn gospodarzy ostrzegł swoich piłkarzy, że w przypadku porażki, najpewniej czekać będzie ich powtórka z poprzedniego sezonu, gdy grupa niezadowolonych kibiców poturbowała kilku zawodników.
Wszystko co ciekawe na trybunach miało miejsce w I połowie. W II może poza samą końcówką meczu, atmosfera na sektorze gości stała się doprawdy senna, być może z powodu lejącego się z nieba żaru ... Także na sektorach gospodarzy trwał piknik, ci ożywili się tylko kilka razy, po groźniejszych akcjach drużyny Polonii.
Po meczu najpierw spalili "dywan" z szalów Cidrów, a czy potem spełnili swoje groźny wobec zawodników, to już nie jest działką fanów Ruchu.
Ci drudzy, po kilkuminutowym świętowaniu razem z piłkarzami prestiżowego zwycięstwa, udali się w drogę powrotną.
Główna grupa, w uszczuplonym już nieco składzie, jednak już w solidnej policyjnej obstawie, wróciła do domów, tak samo, jak na stadion dotarła, czyli marszem.
Po drodze zauważyć zauważyć się dało mijających tą grupę, jadących komunikacją miejską w stronę Stroszka, kiboli Polonii, co zwiastować mogło "przygody".
Faktycznie jednak dla ogromnej większości obyło się bez nich.
Chyba tylko na peryferiach Sójczego, kilku fanów Ruchu musiało salwować się ucieczką, gdy natrafili oni na ponad trzykrotnie liczniejszą grupę Polonistów.
Dzień ten na pewno przez kibiców Ruchu Radzionków wspominany będzie jeszcze długo, wszak zwycięstwo nad lokalnym rywalem smakuje jak żadne inne!
Następne derby, tym razem w Radzionkowie, już, albo dopiero, za pół roku.
Na pewno jednak duże grono Cidroków, ale pewno i Polonistów również, już powoli myśli o tym rewanżu!




Dodane: 2016-01-03
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04