75 kibiców Ruchu w Myszkowie

Mecz w Myszkowie był dla nas najważniejszym wyjazdem w rundzie wiosennej, a zapisy rozpoczęliśmy już 2 tygodnie przed spotkaniem.
Piłkarsko drużyna z Myszkowa w tabeli była tuż za nami, ze stratą zaledwie jednego punktu.
Jak widać nie tylko Gwarek i nasze Cidry walczą aktywnie o awans, czego najlepszym przykładem jest wysoka pozycja MKSu.
Kibicowsko rywale mocno się mobilizowali i zapowiadali komplet na trybunie.
W poprzedniej rundzie byli u nas w 40, jednak My nie mogliśmy być gorsi i do Myszkowa wybrało się 75 fanatyków z Radzionkowa ...


Zapisy ruszyły, każdy odpowiednio nakręcał się na wyjazd aż nagle nasz klub otrzymał informację, że sektor gości jest wyłączony z użytkowania i tym samym nie możemy pojawić się na tym meczu.
Wtedy pomocną dłoń wyciągnęli do nas kibice z Myszkowa, dzięki którym mogliśmy normalnie wejść na sektor gości, wchodząc ich kasą – wielkie dzięki!
Podobna sytuacja była na meczu u nas, gdy kibice z Myszkowa mieli problem z biletami, wtedy tak samo zostali przez nas wprowadzeni na sektor gości.
Jest to dobry przykład na to, że dzisiaj Ty pomagasz, a w przyszłości sam będziesz potrzebować pomocy.
Wracając już do samego spotkania to bez problemów dojechaliśmy pod stadion.
Tylko w Radzionkowie każdy do autokaru wchodził z dowodem przy twarzy, bo policja widocznie musi sobie zaktualizować listą kibiców Ruchu…
Na meczu debiutuje nowa flaga „Ruch” z dobrze już znanym motywem z sektorówki, która była zaprezentowana rok temu na meczu barażowym z Bełkiem.
Oprócz tej flagi wisiała jeszcze wizytówka ultrasów z South Inferno.
Doping z naszej strony bardzo dobry i to samo można napisać o gospodarzach, którzy tego dnia mieli jeden z większych młynów w swojej historii.
Przygotowali również oprawę, która składała się z sektorówki oraz sporej ilości pirotechniki.
Sytuacja na boisku w dopingu nam nie pomagała, bo dopiero w okolicach 60 minuty nasza zespół oddał pierwszy strzał. Kilka razy zarzucamy „Kurwa Mać, Cidry grać”, bo mało kto wierzył, że ten mecz uda się wygrać, jednak wszystko zmieniło się w końcówce spotkania, gdy nasza drużyna zdobyła dwie bramki.
I piłkarze i my nabraliśmy wiatru w żagle i już do końca meczu była dobra atmosfera.
Zapominamy o tych 60 minutach i liczą się kolejne 3 pkt.






Dodane: 2016-04-20
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04