Ruch Radzionków - Górnik Polkowice

Mecz z Górnikiem Polkowice był ostatnim spotkaniem przed własną publicznością w sezonie 2011/2012. Był to sezon, gdzie wiele problemów pojawiło się na drodze klubu jak i kibiców.
Mimo tego piłkarze godnie reprezentowali nasze barwy i właśnie w tym meczu postanowiliśmy im podziękować za wysiłek i zaangażowanie ...

Dzięki mobilizacji W samym młynie na meczu z Polkowicami pojawiło się o wiele więcej kibiców niż dotychczas co sprawiło, że w końcu atmosfera na trybunie była taka jak chcieliśmy.
South Inferno również przygotowało konkretną oprawę, która miała być pokazana w październiku ubiegłego roku na derbach.
Niestety dotychczas same problemy stawały na drodze ultrasów, czy to mecze bez publiczności czy też zamknięty sektor z młynem i dlatego dopiero teraz można było ją zaprezentować też dzięki zarządowi, który pokombinował i otworzył nam młyn.
Oprawa była zrobiono pod derby dlatego też były pewne obawy, czy wyjdzie dobrze ze względu na to, że w młynie będzie mniej kibiców.
Mimo wszystko oprawa została zaprezentowana, bo jak nie teraz to kiedy?
Na transparentach znajdował się tekst „Jeśli wytrwam w obranej drodze, postąpię mądrze. Biała chorągiew to nie w moim stylu i wiecie o tym dobrze”, a na sektorówce pojawił się duży napis „WieRRność”.
Wszystko miało ułożyć się w jedno koło, jednak górny transparent trzeba było przesunąć i nie wyszło do końca tak jak zakładaliśmy, jednak końcowy efekt nie był aż taki zły.
Do tego odpalono kilka achtungów pod sektorówką.
Oprócz tego utworzono skromny chaos z żółto-czarnych Machejek i balonów oraz drugi raz sektorówka została rozciągnięta nad młynem.
Miało coś po dymić, po mrugać, po wybuchać, lecz z powodu pewnych problemów wyszedł nie wypał. Zauważono też poruszenie wśród tajniaków, którzy szybko zmienili swoje miejsca z kamerami i po zejściu sektorówki usłyszeli „ taki chuj, taki chuj „ :)
Na płocie tego dnia wywiesiliśmy takie flagi jak Ciderland, Vitor, South Inferno oraz śp.Starszy.
Kibice z Polkowic również się pojawili w 13 osób, jednak nikogo od nas nie informowali, że zamierzają przyjechać i sami sobie weszli na sektor i zaczęli prowadzić doping, dlatego zostali poinformowani co i jak i w przeciwieństwie do innej poznańskiej ekipy nie obrazili się jak dzieci, którym zabrano zabawkę.
Po meczu podziękowaliśmy jeszcze raz piłkarzom za ten ciężki sezon i należą im się wielkie słowa uznania za postawę z której byliśmy zadowoleni.
Co przyniesie przyszłość ? Tego tak naprawdę nikt nie wie, jednak miejmy nadzieję, że Ruch Radzionków nadal będzie dumą miasta i klub da rade bez pomocy Tobora, który zresztą był pozdrawiany podczas meczu.
Warto zaznaczyć, że burmistrz Radzionkowa jest odważny tylko w gazetach, bo odwagi by przyjść na mecz Ruchu w tym sezonie nie miał ani razu.
Dodane: 2012-05-24
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04