Zejść ze sceny niepokonanym - Piotr Rocki odchodzi z RR

Emocje opadają, jak po wielkiej bitwie kurz ... Parafrazując słowa Krzysztofa Markowskiego, odnosimy się dziś do odejścia Pana Piłkarza - Piotra Rockiego z drużyny Ruchu Radzionków. Śmiało można rzec - ikony tego klubu w drugiej dekadzie XXI wieku.
W ostatnich sezonach, gdy zwiedzaliśmy mniej lub bardziej oddalone od Radzionkowa wiochy, miejscowi często przychodzili głównie dla niego. Zobaczyć jak Piotrek się zaprezentuje, czy ma jeszcze w sobie coś z tego chłopaka zapamiętanego z telewizji, który walczył w koszulce Groclinu czy Legii. On zaś nierzadko był klasą samą dla siebie na tle 4 ligowych rywali czy kolegów z zespołu.
Piłki podawane z dokładnością profesora, kolejne asysty i bramki.


Mimo ponad 40 lat na karku,on duchem na boisku najmłodszy.  Z wielką siłą spokoju w grze, będąc przy tym synonimem charakteru i waleczności, błyskotliwy choć nad wyraz poukładany, z niesamowitym przeglądem pola. Dobry duch szatni, wzór do naśladowania zżyty z Radzionkowską publicznością, w trudnych chwilach bez momentu zawahania biorący na siebie relacje z publicznością.
Ciężko jest pisać tekst wiedząc, że mijający sezon był dla Piotrka ostatnim w barwach Ruchu Radzionków, wiedząc, że z uwagi na stan zdrowia nie zobaczymy go już na Narutowicza w roli zawodnika. Ileż pięknych chwil nam dał ten człowiek, przychodząc po raz pierwszy jeszcze za czasów walki na poziomie 1 ligi. To dzięki niemu świętowaliśmy upragnione zwycięstwo w meczu z bytomską Polonią przy ulicy Olimpijskiej. Chwila, której do ostatnich dni nie zapomni wielu z nas. Twierdza zdobyta przez żółto - czarnych najeźdźców ! Cóż to był za mecz, cóż za nagroda dla najwierniejszych fanatyków, za lata oddania barwom na trudnej górnośląskiej ziemi.
     Dziś pragniemy podziękować prawdziwej ikonie, a nie łatwo w dzisiejszych czasach zdobyć uznanie i szacunek, będąc piłkarzem przychodzącym przecież tylko na moment do danego klubu. Dawno skończyły się czasy zawodników, którzy całą karierę poświęcali grając dla jednej drużyny jak chociażby Marian Janoszka. Piotr Rocki jednak w ciągu 5 sezonów zdecydowanie zasłużył na to miano i nie ma na Narutowicza osoby, która śmiała by to zanegować. "Schodzi ze sceny niepokonanym", a nam pozostaje jedynie żal, że nie dane nam było świętować wspólnie awansu, który spędzał sen z powiek od lat i do którego przy pomocy słynnej kierownicy miał nas poprowadzić popularny "Rocky". Byłoby to zwieńczenie wspaniałej przygody, fantastycznego człowieka w naszym klubie.
     Piotrek wielkie wyrazy szacunku i szczere podziękowania od całej Żółto Czarnej rodziny. Wiemy, że jesteś jednym z nas, że jesteś prawdziwą częścią Ruchu Radzionków i naprawdę trudno wyobrazić sobie kolejne sezony bez Twojego wsparcia. Dziękujemy za każdy mecz, każdą bramkę, każdą minutę spędzoną na boisku. Wielką przyjemnością było oklaskiwać Twoje zagrania. Dużo zdrowia i powodzenia. Mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś, może w nieco zmienionej roli przyjdzie nam wspierać Cię w Radzionkowie. Wszystkiego dobrego !

P.



















Dodane: 2017-07-05
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04