W Lublińcu na "mini zakazie" :: Ultras Ruch Radzionków - South Inferno ' 04

W Lublińcu na "mini zakazie"

Do Lublińca na ostatni wyjazd w rundzie wybrało się 22 kibiców Ruchu Radzionków.
Oficjalnie wyjazd nie był organizowany, ponieważ Sparta ma stadion w remoncie i mecze rozgrywane są na bocznym boisku, gdzie nie ma sektora gości.
Sparta Lubliniec to drużyna dobrze nam znana, bo lata wstecz do Lublińca podróżowaliśmy dwa razy pociągiem. Teraz niestety godzina spotkania była taka, że żaden pociąg w tym kierunku nie jechał.




Jadąc do Lublińca nie mieliśmy gwarancji na to, że uda nam się wejść na stadion, jednak z pomocą przyszedł lokalny fan club Górnika Zabrze, który przejął nas na wjeździe do Lublińca.
Samochody zaparkowaliśmy w całkiem innym miejscu i dalszą drogę pokonaliśmy pieszo.
Pod stadionem zostaliśmy już „przejęci” przez policję, ale na szczęście większych problemów nie robili i mogliśmy normalnie wejść na trybunę na bocznym boisku.
Obiekt w Lublińcu całkiem fajnie się prezentuje i w ogóle nie przypomina tego z ostatniej naszej wizyty. Boisko główne z dwoma małymi trybunami, a obok boisko boczne ze sztuczną nawierzchnią i jedną trybuną. Mały, kameralny stadion i czego chcieć więcej w Radzionkowie?
Ale niestety nawet to przewyższa władze w mieście i jadąc nawet do takiego Lublińca czujemy się jak jaskiniowcy, lada moment bez stadionu.
W dwudziestodwu osobowej grupie zajmujemy miejsce z boku sektora i co jakiś czas dopingujemy nasz zespół, który pokazał się z dobrej strony i dominacja Cidrów zakończyła się zwycięstwem aż 3:1.
Wszystkie bramki zdobył Robert Wojsyk, który w tym sezonie błyszczy formą i co mecz zdobywa bramki. Oby tak dalej!
Po meczu dziękujemy piłkarzom za trzy punkty i w dobrych humorach wracamy do Radzionkowa.



Dodane: 2017-11-13
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04