Runda zakończona z rozmachem. Opis meczu z Myszkowem

Na tle innych ekip mecz z Myszkowem był najważniejszym naszym spotkanie przy Narutowicza 11 w rundzie jesiennej. Do końca też nie było wiadomo, czy goście będą obecni w sektorze gości, bo sektor raz jest otwierany przez policję, a raz zamykany.
Niestety w tym dniu nadzór budowlany był czujny i sektor gości został zamknięty, lecz nie przeszkodziło nam to w sporej mobilizacji tak, by ludzie wiedzieli, że na tym meczu muszą być.
Spotkanie z Myszkowem miało się odbyć już dużo wcześniej, jednak zostało dwa razy przełożone i dwukrotnie w rozegraniu spotkania przeszkodził deszcz.



Kiedyś ten mecz musiał się odbyć, jednak wiele osób twierdziło, że na koniec listopada pogoda będzie jeszcze gorsza ale na szczęście nie sprawdziło się to i pogoda odpuściła – szacun dla niej!
Na tym meczu nareszcie młyn wyglądał tak jak powinien i był najliczniejszy w tym sezonie.
Pojawiło się wielu kibiców, którzy dawno nie byli widziani na meczach Ruchu co nas podwójnie cieszy.
Oczywiście nie mogło zabraknąć oprawy przygotowanej przez South Inferno, a ta podczas meczu z Myszkowem stała na wysokim poziomie. Można nawet powiedzieć, że przez prawie cały mecz nasz sektor płonął, bo odpalono bardzo dużo pirotechniki.
Są to ostatnie nasze miesiące na obecnym stadionie, ponieważ w połowie przyszłego roku obiekt zostanie zburzony, a co dalej będzie z klubem to jeden wielki znak zapytania, dlatego pierwsza oprawa była związana z tą sytuacją.
Czerwonymi ogniami wrocławskimi został podświetlony na foli adres naszego stadionu „Narutowicza 11” w asyście flag na kiju. Ta oprawa została zaprezentowana na szybko, ponieważ wiatr tego dnia nie odpuszczał i zrywał folię z rurek PCV i kibice przez dłuższy czas musieli ją co chwilę poprawiać, dlatego gdy wiatr trochę odpuścił to od razu można było działać.
Gdy foli została zaprezentowana to Ultrasi szykowali się od razu do drugiej prezentacji, a była to spora ilość pomarańczowych świec dymnych wraz z wyrzutniami i oprócz tego powiewały nowe, duże flagi na kiju.
To nie był koniec atrakcji w pierwszej połowie, bo przed samym końcem zostały jeszcze wyrzucone serpentyny, które zasypały boisko przy naszym sektorze.
Druga połowa to ciąg dalszy opraw z pirotechniką.
Pora roku w tym dniu dała nam sporo możliwości i każda prezentacja była dobrze widoczna, szczególnie ta ostatnia pod koniec meczu. Najpierw odpalono stroboskopy, a następnie spora ilość rac rozświetliła na czerwono naszą trybunę!
Doping podczas meczu z Myszkowem głośny, regularny i chyba dobrze wykorzystaliśmy liczbę w młynie do głośnych śpiewów.
Bywały momenty słabsze ale to tylko i wyłącznie podczas opraw, bo w tym momencie kibice skupiali się bardziej na atrakcjach, jakie przygotowała nam grupa Ultras.
Na płocie pojawiły się cztery flagi: Ciderland, RR, śp.Starszy i South Inferno.
Piłkarze pokonali Myszków aż 3:0 i mimo, że do pierwszego miejsca tracimy cztery punkty to chyba wszyscy „schodzą” w ten okres zimowy w dobrych humorach, bo wiosna na pewno będzie ciekawa.
W połowie sezonu każdy z nas żałował, że spotkanie z Myszkowem zostało przełożone, ale teraz po cichu większość pewnie myśli podobnie, że była to decyzja na naszą korzyść, bo 2017 rok zakończyliśmy z rozmachem, konkretnie i w naszym stylu!




Dodane: 2017-11-27
ultrasruch.com - Serwis kibiców Ruchu Radzionków | South Inferno ' 04